Autor Wątek: NIETYPOWY PRZYPADEK  (Przeczytany 1824 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zloek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 10
Odp: NIETYPOWY PRZYPADEK
« Odpowiedź #30 dnia: 27 Maj 2018, 16:07:41 »
To może cos innego :)

Był przypadek naszej znajomej, że linka gazu była nie zbyt dobrze napięta (tam pod filtrem powietrza jest taka tulejka regulacyjna, zobacz czy linka gazu nie jest za luźna.

Czy hamulec ręczny jest do końca opuszczony?

Podnieś auto i zobacz czy koła bez oporu sie obracają, wszystkie 4.

Czy ssanie jest do końca wyłączone?

Masz przerywacze czy elektroniczny zapłon?

Jeśli przerywacze i auto nie chce jechać to znaczy ze styki wypalone, też tak kiedyś miałem jak jechałem kaczką z Polski do Holandii i na autostradzie nie chciała szybciej niż 60km/godz. Okazało się, że przerywacze do kosza.

Powodzenia

Stary wyjadacz.

Offline jkuryllo

  • Bywalec
  • **
  • Reputacja: 0
    • Jakub
Odp: NIETYPOWY PRZYPADEK
« Odpowiedź #31 dnia: 28 Maj 2018, 07:42:12 »
A moze jest ktos w okolicy Zywca  w rozsadnej odleglosci (nie nad morzem:)  kto by to ogarnal ?

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: NIETYPOWY PRZYPADEK
« Odpowiedź #32 dnia: 28 Maj 2018, 21:58:11 »
Chyba jest cos :)
przejechalem od zimnego okolo 4 km sprawdzilem obudowe hamulcow zaciskow  i sa bardzo gorace wrecz parzace  a nie bylo za bardzo hamowania moze lekko ze dwa razy  .
Ciekawe jest to ze moge go przepchnac reka i wszystko idzie leeko to o co tu chodzi ???:)



Cenna wskazówka!
Czyli - szukać trzeba w (CZASOWYM!) "trzymaniu" hamulców.

Nic nie napisałeś o temperaturze TARCZ hamulcowych. Ale rozumiem, że skoro gorące zaciski, to tarcze TYM BARDZIEJ
(bardzo przydatny byłby laserowy, bezdotykowy termometr. Kiedyś taki kupiłem na.. /wiadomo jakim portalu aukcyjnym/ za jakieś zupełnie rozsądne kilkadziesiąt złotych i bardzo go sobie chwalę!)

Pozgadujmy...
(bo naprawa samochodu przez internet - to jednak trochę wróżenie z fusów..) ;)

Prawdopodobnym może być, że:
(taki ciąg przyczynowo - skutkowy)

1. zacinają się tłoczki w prowadnicach,
      (powód: "zdrewniałe" oringi i totalny syf na nich.
       usunięcie przyczyny: rozbiórka zacisków, czyszczenie z syfu, składanie z nowymi oringami)

2. LHM jest "zanieczyszczony" wodą,
      (powód: jest silnie higroskopijny! Łapie wilgoć z powietrza. A przez długie lata, kiedy nikt go /zapewne/ nie wymieniał - nałapał jej sporo.
       Usunięcie przyczyny: wymiana LHM-u (PO wyczyszczeniu i wypłukaniu wszystkich elementów układu hamulcowego, oczywiście!)


I teraz - co się dzieje:
- Na zimno wszystko ok.
- Startujemy, jedno lekkie przyhamowanie, drugie..
- Tłoczki się wysuwają i NIE COFAJĄ DO KOŃCA.
- Klocki NADAL trą o tarcze. Na tyle słabo, że nie czuć  zwolnienia prędkości, osłabienia mocy itd.
- Ale NAGRZEWA się "wszystko", ŁĄCZNIE z LHM-em wewnątrz zacisków.
 (i gdyby to był czysty LHM - nie byłoby z tym większego kłopotu)
- ...Ale... w LHM-ie jest woda... A ona - ma ZDECYDOWANIE NIŻSZĄ temperaturę wrzenia, niż LHM.
- GOTUJE SIĘ więc w zaciskach, rozprężając je mocniej, już bez konieczności naciskania na pedał hamulca, sama tylko prężnością pary wodnej. Oczywiście dzieje się to w skali mikro :) To nie kocioł lokomotywy.
- i "im bardziej, tym bardziej" (dalsze nagrzewania to dalsze wrzenie, a to dalsze "zaciskanie")
- ...a za chwilę (np. po zatrzymaniu) stygnie na tyle, że para znów się wykrapla, tłoczki cofają się ..ale nie do końca :) (bo nie daje im - syf na oringach), hamulce TROCHĘ puszczają, ruszamy.. i zabawa zaczyna się od początku >:D

...Oczywiście może też chodzić o coś zupełnie innego.
To tylko taka robocze hipoteza

Tak czy siak - rozebrać zaciski, oczyścić z syfu, wymienić oringi (groszowe sprawy) i LHM - NA PEWNO NIE ZASZKODZI W NICZYM
« Ostatnia zmiana: 28 Maj 2018, 22:06:13 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline jkuryllo

  • Bywalec
  • **
  • Reputacja: 0
    • Jakub
Odp: NIETYPOWY PRZYPADEK
« Odpowiedź #33 dnia: 30 Czerwiec 2018, 07:24:52 »
Witam
Diagnoza jak najbardziej trafna zacinal sie tloczek i wszystko bylo brudne plus wymiana lhm
auto jezdzi jak nalezy . Ciekawostka jest to ze nie dalo sie tego wyczuc przesuwajac samochod sila wlasnych miesni  .

Dziekuje i pozdrawiam

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: NIETYPOWY PRZYPADEK
« Odpowiedź #34 dnia: 30 Czerwiec 2018, 21:12:12 »
No to się cieszę, że moja intuicja (fakt ..nieskromnie dodam - że podparta doświadczeniem..) nie zawiodła :)