Forum milosnikow Citroena 2CV

2CV od strony technicznej => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Siostra w 29 Lipiec 2017, 08:51:27

Tytuł: benzyna cieknąca zgaźnika
Wiadomość wysłana przez: Siostra w 29 Lipiec 2017, 08:51:27
Cześć mam taki problem. Po renowacji gaźnika auto wydawało się sprawne. Po kilku tygodniach postoju okazało się, że nie odpala. Pod gaźnikiem widać przecieki benzyny. Zdarzyło się, że po kilkunastu próbach odpalił ale praca silnika była nierówna i w końcu zdechł :(  Po zgaszeniu i próbie ponownego uruchomienia znowu nic. Czy to może być problem z regulacją gaźnika, gdzie szukać przyczyny?

Tytuł: Odp: benzyna cieknąca zgaźnika
Wiadomość wysłana przez: hurtownia2cv w 29 Lipiec 2017, 09:30:35
Pisaliśmy już o tym na forum, ..ale nie pamiętam w jakim temacie.
Kolektor dolotowy ma pod spodem dziurkę (choć nie każdy, o dziwo! Spotkałem się już z takimi, które nie miały), którą wycieka ewentualny nadmiar paliwa (kaczy gaznik nie ma "powrotu"). Tak próba zabezpieczenia przed zalaniem.
ZUPEŁNIE NORMALNE więc jest - że przy nieudanym rozruchu (zwłaszcza, gdy na ssaniu) silnik pod gaznikiem (a dokładniej - pod kolektorem właśnie) jest mokry.
Czemu nie odpala ?
...No cóż,... powodów może być wiele.. zarówno paliwowych, jak i PRĄDOWYCH.
Zacząłbym od NAŁADOWANIA AKUMULATORA. Pewno trochę przysiadł, gdy auto długo stało. A jak jest słaby - to pobór prądu na rozrusznik jest tak duży, że "brakuje" na iskrę, przez co jest słabsza. Zakładam oczywiście - że sprawna cewka, kable wysokiego napięcia (a mogły zawilgnąć w taką pogodę!), świece i aparat zapłonowy. Sprawdzana była iskra na świecach ?

A nierówna praca i zdechnięcie?
..To faktycznie wina (raczej..) paliwowa. Jakiś syfek w dyszach w gazniku, czy coś takiego.

...Na obydwie te dolegliwości - JA zastosowałbym "lekarstwo", ..za które pewno co niektórzy mnie tu zaraz zlinczują...
- LINKA.
  Delikatnie i umiejętnie, ale odpalenie jej z linki - w moim mniemaniu pomogłoby najbardziej. Prąd idzie wówczas "w całości" na iskrę (nawet przy słabym aku) a i ewentualne syfki w gazniku "przeciągną się" podciśnieniem zdecydowanie większym, niż przy kręceniu rozrusznikiem.
"Linka leczy"...  >:D
 
Tytuł: Odp: benzyna cieknąca zgaźnika
Wiadomość wysłana przez: Siostra w 29 Lipiec 2017, 15:01:29
 Jacku dziękuję za odpowiedź i naprowadzenie. Dobrze wiedzieć o dziurce w kolektorze dolotowym - to wyjaśniło ślady benzyny. Akumulator jest nowy, cewka też. Iskra w świecach była - sprawdziłam zgodnie z Twoim zaleceniem. Obeszło się tym razem bez odpalania z linki ;) Małżonek podkręcił śrubkę regulacji gaźnika i ku wielkiej radości odpaliła kaczałka. Nie wiem czy radość nie jest przedwczesna- to się wkrótce okaże ;) Dziękuję jeszcze raz :)
Tytuł: Odp: benzyna cieknąca zgaźnika
Wiadomość wysłana przez: hurtownia2cv w 29 Lipiec 2017, 20:40:02
Jacku dziękuję za odpowiedź i naprowadzenie. Dobrze wiedzieć o dziurce w kolektorze dolotowym - to wyjaśniło ślady benzyny.
Jeśli plamy benzyny pojawiać się będą PO KAŻDYM uruchamianiu - znaczy to, że TRZEBA używać MNIEJ ssania do rozruchu (a w to miejsce trochę "gazu"). Generalna zasada jest taka, że - im kaczka bardziej ciepła, tym WIĘCEJ "z gazem" ją odpalamy. Aczkolwiek...wypracować trzeba sobie swoją własną proporcję: ssanie/gaz. Miałem kiedyś taką, że i na ciepło, i NA ZIMNO - odpalała WYŁĄCZNIE "z gazem w podłodze", a choćby odrobina ssania uniemożliwiała jakikolwiek odpał. Nie ma dwóch identycznych kaczek....  >:D 
Dziękuję jeszcze raz :)
Miło jest, gdy podziękowania - wyrażamy klikiem w [Pomógł] ....  ;) :)