Autor Wątek: odpowietrzenie hamulców  (Przeczytany 1129 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Herbert
odpowietrzenie hamulców
« dnia: 21 Maj 2016, 21:27:21 »
Słuchajcie,mam problem z odpowietrzeniem hamulców.przy pierwszym nacisnieciu pedału hamulca idzie dosyc głeboko,drugie nacisniecie to juz wyrazny opór.
Odpowietrzałem juz kilka razy, a ze nie mam nikogo do pomocy,robie to urzadzeniem podcisnieniowym podłaczonym pod kompresor.
Nie ma efektów.Po paru sekundach hamulec znowu staje sie miekki.
Układ szczelny.Gdy trzymam ncisniety hamulec przez pare minut ,nie opada i nigdzie nie widac wycieku.
Mysle ,ze jest gdzies powietrze w układzie.
mam taki pomysł,by wypiac jeden obieg z pompy np tył i zaslepic wyjscie z pomy.
W ten spoób sprawdziłbym czy zapowietrzony jest przód czy tył.
Co Wy na to,moze macie jakas rade. Licze na Was. :)

Offline Gusto

  • Global Moderator
  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 21
    • Olek
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Maj 2016, 22:49:33 »
Miałem podobne objawy. To nie musi być wina zapowietrzonego układu hamulcowego. W pompie jest zawór zwrotny, który z czasem przestaje trzymać i to może być wina. Jeżeli tak to trzeba wymienić całe tłoczki bo w nim jest ten zawór a tego nie da się zregenerować.

Offline White_Duck

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 33
    • Tomek
    • Kumak.eu
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Maj 2016, 23:54:46 »
Ja mam na półce taką pompę z jednym z tłoczków z zepsutym zaworkiem zwrotnym i jedna rzecz mi się nie zgadza z tego co pamiętam z krótkiego okresu jazdy z taką pompą. Pasuje to, że pedał za pierwszym razem był miękki i niemal wpadał w podłogę ale za drugim naciśnięciem już był twardy. Pasuje też to, że układ był odpowietrzony. Nie pasuje mi jednak to, że twardy pedał nie opada przez kilka minut bo pamiętam, że jednak pedał wędrował ku podłodze i to dość szybko.
Ja o tym, że jeden tłoczek jest zepsuty dowiedziałem się po rozebraniu pompy i dmuchaniu w tłoczki. Jeden dało się dmuchnąć z dwóch stron >:D Myślę, że zaślepienie jednego wyjścia z pompy może zadziałać tak samo jak dmuchanie w tłoczek. Jak z zatkanym otworem numer 1 pedał będzie od razu twardy i będzie trzymał to tłoczek w działającej sekcji będzie ok. Jak z zatkanym otworem numer 2 pedał będzie uciekał ku podłodze to jasne będzie, że tłoczek tej sekcji jest zepsuty.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Herbert
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Maj 2016, 08:11:48 »
Dzięki chłopaki,czyli czeka mnie wymiana pompy  >:(
Mam jeszcze jedna pompe, czy da sie sprawdzic te zaworki? gdzie mam dmuchac i jak? w otwór na zbiorniczek ?

Przedtem jednak zaslepie pompe .
Kurcze ale pedał jest twardy za drugim razem i nie opada !!!
« Ostatnia zmiana: 22 Maj 2016, 08:17:43 wysłana przez herbi »

Offline White_Duck

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 33
    • Tomek
    • Kumak.eu
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Maj 2016, 12:53:32 »
Ja miałem tłoczki na wierzchu bo zdemontowałem i rozebrałem pompę.

Zerknąłem w archiwum bo to już 6 lat temu było jak jeździłem chwilę na takiej zepsutej pompie i pamięć zawodzi :D
Temat: http://2cvclub.pl/archiwum/2cvclub.frix.pl/temat/54821/pompa-hamulcowa-zielona/2html.html

I zacytuję sam siebie:
Cytuj
Na starych uszczelkach pompy, naciskałem pedał hamulca, za pierwszym razem deska, za drugim twardy ale bardzo szybko uciekał do samej podłogi, zawsze. Wymieniliśmy wszystkie uszczelki w pompie na nowe produkcji Autofren, średnica tłoczka 17,5, kod producenta D1063 i teraz, po dwu czy nawet trzykrotnym odpowietrzaniu, ciągle nie mam hamulca za pierwszym pedałem... za drugim się pojawia zwykle i jest mocny, czasem dopiero za trzecim. Pedał teraz już nie opada od razu jak było to na starych uszczelkach ale jak długo potrzymam po tym drugim razie to też zjedzie.

Nie wiem ile to wtedy było "długo", ale jak uszczelki były dobre, to też trzymało jakiś czas, tak jak u ciebie. Czyli pompę warto zdiagnozować a samo jej rozebranie jest łatwe.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Herbert
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Maj 2016, 12:10:37 »
Przy regulacj zbieżności pytałem mechanika o ten problem z hamulcami.
najprawdopodobniej mam zle ustawione szczeki w tylnych hamulcach,za duzy luz i za duży skok cylinderków.
Sprawdzę każdą teorie przed wymiana pompy.
Jutro to sprawdzę.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Herbert
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Maj 2016, 20:52:24 »
Nie dało mi to spokoju,wiec sparwdziłem to dzisiaj.Niestety teoria ze szczekami i cylinderkami tez nie trafiona.
wkurzyłem sie ,wypiołem z pompy przewód do tylnych hamulców i zaslepiłem pompe  i ........ pedał twardy
Czyli prawdopodobnie zapowietrzone tylne hamulce.
Jutro koleżanka Małzonka bedzie pedałowac,a ja bede odpowietrzał.tradycyjnie .

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 53
    • Piotr
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Maj 2016, 21:04:37 »
Herbert samochód z tradycją to i tradycyjne odpowietrzanie  :)
Wiekowe auta nie kochają nowoczesnej technologi.
Przepompujesz z litra albo i ...... i pewnikiem będzie dobrze.

Offline sindbad1947

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 25
    • Bogdan.
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Maj 2016, 21:21:55 »
Hubert a nie masz jakiegoś kumpla do tej roboty, takie pedałowanie to nie dla kobiety.

Offline krejzo

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 11
    • Tosiek
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Maj 2016, 22:38:14 »
Można też odpowietrzać hamulce samemu, grawitacyjnie. Wystarczy odkręcić odpowietrznik i pęcherzyki same wypłyną. Trzeba tylko pilnować poziomu płynu w zbiorniczku.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 53
    • Jacek
Odp: odpowietrzenie hamulców
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Maj 2016, 07:56:57 »
Tak, tak....
A gdy kot nasika na trociny, to się z tego lęgną pchły



 >:D >:D >:D