Autor Wątek: Wymiana silnika  (Przeczytany 3242 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 63
    • Herbert
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Marzec 2016, 13:46:16 »
Andrzej,to ja bym Ci proponował zabudowe drugiego silnika do bagażnika i zmajstrowanie wersji Sahara. Nie bedziesz musiał co rusz wymieniac silników tylko bedzies sobie jezdził raz na jednym ,raz na drugim.
A jak bedzie potrzeba to na obydwu  >:D   :)  ;D

Offline ural

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 20
    • Paweł & Iza
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Marzec 2016, 20:53:53 »
Bijesz kilometry Andrzejku i silniczek się zużywa. Właśnie znalazłem i obejrzałem kilka filmów ze zlotów, których nigdy wcześniej nie oglądałem. Bardzo fajnie się ogląda widząc co jakiś czas znajomą twarz. Poniżej jeden z nich ( Ty może go widziałeś, ale inni może nie ) :

https://www.youtube.com/watch?v=LMNL0MZmkZs
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Marzec 2016, 21:08:53 »
Herbi jest to jakiś pomysł :). Będę wtedy przekładał z przodu na tył i odwrotnie >:D >:D

Pawełku filmik widziałem  - 800km w kołach

Na silniku który wyjąłem, zrobiłem przez 1,5 roku, ponad 15 000 km a więc czas żeby odpoczął :)
 A tak wyglądał po wyjęciu
« Ostatnia zmiana: 30 Marzec 2016, 21:19:24 wysłana przez Kryptek »

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #18 dnia: 04 Kwiecień 2016, 21:21:05 »
No i remoncik Kaczuszki  zakończony .Jest wypucowana, nabłyszczona i wygłaskana.  Jutro  pojedzie w dziewiczy "rejs" i zawiezie mnie do pracy (albo i nie >:D >:D)
ponieważ sygnał dzwiękowy był delikatny to dołożyłem jeszcze jeden wypasiony jeśli chodzi o moc 110 decybeli (albo debili  >:D jak kto woli)

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 63
    • Herbert
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #19 dnia: 04 Kwiecień 2016, 21:31:42 »
Co do sygnału,to mam pewien pomysł,ale potrzebuje troche wolnego czasu na jego realizacje :)

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #20 dnia: 05 Kwiecień 2016, 20:22:04 »
Dzisiaj pierwszy wyjazd wiosenny po wymianie silnika. Wrażenia ...... jest cichszy, równiej pracuje . Jak na razie nie znaczy terenu  :). Radocha z jazdy po pach no i pogoda ..... malina , daszek zrolowany , kapelusz na głowę i dostojnie przemieszczam się do pracy i z powrotem ;D. Dzisiejsze słońce i jazda kaczką tak mnie pozytywnie nastroiły , ze zrobiłem porządki w "świątyni kaczkowej" ;D jeszcze kilka fotek - kaczka i i jej "świątynia"

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 56
    • Piotr
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #21 dnia: 05 Kwiecień 2016, 22:02:32 »
Kaźwa czy wy tak wszyscy do foto macie w warsztacie porządek  >:D bo u mnie jak u Kociniaka bordello bum bum ;D

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Kwiecień 2016, 22:13:14 »
Wiesz, w czasie roboty bałagan narasta...1dzień, drugi, trzeci....... aż wreszcie osiąga próg mojej tolerancji . Przerywam robotę i porządkuje  i tak w kółko >:D

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 45
    • Robert
Odp: Wymiana silnika/Świątynia kaczkowa/INTYMNOŚĆ
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Kwiecień 2016, 08:31:28 »
Piotr, sam się prosisz :) :) :)

WARSTAT ;)

Szuflady pod stołem , ważne ,bo wygodne  - IKEA, prowadnice najtańsze profile  alu z OBI

Wszystko wisi, opisane.I narzędzia zawsze czyszczone po użyciu.Klucze zdublowane co najmniej,Naprawdę ich używam.Imadło, szlifierka etc.

Polecam te szare skrzynki Curver z wyciąganymi  wygodnymi szufladami, tanie 34 zeta za sztukę,jest fota.

Pudła z gratami do kaczek - na drugiej ścianie garażu, trochę więcej niż u Andrzeja... ;)

Reszta modeli kaczkowych w tzw. "biurze"...

Kiedyś wkleję foty.

I tylko problem z zahamowaniem ekspansji NIK-u , "bo przecież jest miejsce na blacie" >:D, tu słoik , tam garnek >:D
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 56
    • Piotr
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Kwiecień 2016, 08:52:47 »
Szacun WIELKI do potęgi N. Proszę się nie obrazić Andrzej i Robert ale wy jesteście że tak powiem (nie)amatorami, citroeny 2cv naprawiacie/dbacie sami dla siebie, z  tego co opisujecie fachowość jest i tu  też +. To będąc tu i tam, widząc to i tamto z ręka na serduchu przyznaję, że nie widziałem w niektórych "warstatach" takiego porżadku czy to ogólnych czy to cevałkowych. Sam jestem jak wspomniałem słowa Kociniaka bor. ..bum.. bum.. ale ciekaw jestem jakby zrobić konkurs i każdy (oczywiście kto chce i się (nie)wstydzi) pokazał sie od kuchni - zaplecze serwisowe to ilu by było chętnych do udziału. Jeszcze raz Andriu i Robiu i innym co też mają porżądek przez duże P GRATULACJE.




...robimy konkurs  >:D

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Kwiecień 2016, 09:09:05 »
Robercik gratulacje. Dzięki tym słoikom i garnuszkom możesz przebywać tam dużo dłużej niż ja. :)  U mnie tylko farby, rozpuszczalniki ( można powdychać ), oleje i inne płyny eksploatacyjne - ogólnie mizeria nie da się przeżyć :(

Gdyby temat kaczkowych garaży się rozwijał , to proponuje ( ukłon w stronę Admina) wyciąć te posty i założyć nowy temat w odpowiednim dziale :)

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 45
    • Robert
Odp: Wymiana silnika
« Odpowiedź #26 dnia: 06 Kwiecień 2016, 11:54:55 »
Szacun WIELKI do potęgi N. Proszę się nie obrazić Andrzej i Robert ale wy jesteście że tak powiem (nie)amatorami, citroeny 2cv naprawiacie/dbacie sami dla siebie, z  tego co opisujecie fachowość jest i tu  też +. To będąc tu i tam, widząc to i tamto z ręka na serduchu przyznaję, że nie widziałem w niektórych "warstatach" takiego porżadku czy to ogólnych czy to cevałkowych. Sam jestem jak wspomniałem słowa Kociniaka bor. ..bum.. bum.. ale ciekaw jestem jakby zrobić konkurs i każdy (oczywiście kto chce i się (nie)wstydzi) pokazał sie od kuchni - zaplecze serwisowe to ilu by było chętnych do udziału. Jeszcze raz Andriu i Robiu i innym co też mają porżądek przez duże P GRATULACJE.

Żadnych konkursów , proszę.Po co?

Robercik gratulacje. Dzięki tym słoikom i garnuszkom możesz przebywać tam dużo dłużej niż ja. :)  U mnie tylko farby, rozpuszczalniki ( można powdychać ), oleje i inne płyny eksploatacyjne - ogólnie mizeria nie da się przeżyć :(

Gdyby temat kaczkowych garaży się rozwijał , to proponuje ( ukłon w stronę Admina) wyciąć te posty i założyć nowy temat w odpowiednim dziale :)





...robimy konkurs  >:D

Pamiętam jeszcze dokładnie historię taką, gdy przyjechałem na 5 miesięcy do Danii popracować w warsztacie samochodowym na prowincji.
Cały w strachu czy dam sobie radę?
Czy zapłacą?
Straszyli mnie wszyscy.
Potrzebowałem kasy pieruńsko, więc miałem być "grzeczny", uprzejmy, przestraszony...

Jak wszedłem do warsztatu Szef wskazał trzy auta - mówi "masz to dziś zrobić".

Takiego burdelu w warsztacie nie widziałem NIGDZIE, nawet w przysłowiowym PGR-ze ;)

Próbowałem znaleźć jakieś klucze , wszystko porozpieprzane,niekompletne.Koleżka co tam dorywczo pracował  /Polak/ powiedział,że Szef mnie wypieprzy z tej roboty  i tyle.
Podjąłem ryzyko, nie zrobiłem żadnego z tych aut.

Zresztą i tak bez narzędzi nie dałbym rady.

Posprzątałem warsztat, zamiotłem ,umyłem,znalazłem wszystkie klucze, nasadki, graty.Cały dzień roboty na biegu.

Szef wrócił to zdębiał.Bąknął coś o szacunku i poszedł...

Auta naprawiłem w pół dnia- następnego dnia.

Po dwóch tygodniach stała kolejka na zewnątrz.Bo ja naprawiałem proste usterki NIE WYMIENIAJĄC wszystkiego co było w okolicy.Jak to się teraz czyni.

Jak widzę tych speców z " będzie Pan zadowolony "na TVN turbo, to mdleję. >:D

Zarobiłem Mu tyle kasy, że jak wyjeżdżałem to miał łzy w oczach. ;)

Wypłacił wszystko.

Ale też nigdy w życiu tak ciężko nie pracowałem...

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)