Autor Wątek: Jak nie zrobić Charlestona...  (Przeczytany 6591 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Jak nie zrobić Charlestona...
« dnia: 16 Listopad 2016, 22:08:16 »
Pokazuję przykład jak nie należy rzeźbić przy kolorach i wersjach limitowanych kaczki.

Pan Tomek z Kalisza poszedł po taniości  :(

Cena jest OK,lecz ...

Trzeba było wziąć kredki i spróbować choć  na papierze  >:D

Linka:

http://otomoto.pl/oferta/citroen-2-cv-ID6yDTjL.html


Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Listopad 2016, 12:22:30 »
Ale Robert!

(..sam nie wierzę w to, co za chwilę napiszę) ;)
Staję w obronie "Pana Tomka z Kalisza"!

Przecież - ani w temacie tego ogłoszenia, ani w opisie - NIE napisał, że oferuje Charlestona!
To NIE jest Charleston.
To nawet nie jest REPLIKA Charlestona.
To raczej... "swobodna wariacja na temat" ;)
Owszem, Twoje poczucie estetyki zostało zranione. Moje też, jeśli Ci przez to raźniej...  >:D
 Ja również nie wiem - co autor miał na myśli

Ale widocznie takie właśnie jest odczuwanie estetyki - reprezentowane przez sprzedającego.
..i kto wie - może nawet mu się "to coś" sprzeda, ..jesli znajdzie się jeszcze jeden tak samo pojmujący piękno
« Ostatnia zmiana: 17 Listopad 2016, 12:46:56 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Listopad 2016, 13:59:50 »
Jacek masz racje ,o gustach sie nie dyskutuje  :)
ja tez uważam,ze to raczej zbieranina części z dwóch samochodów złożona do kupy ,ale widocznie właściciel miał jakas wizje.  >:D

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Listopad 2016, 14:30:12 »
Chłopaki , to nie jest zbierania części w różnych kolorach, tylko próba zrobienia z czerwonej kaczki - no  właśnie czego?
Kaczkę można pomalować pędzlem,okleić
gwiazdkami ,kwiatkami  czy walnąć w paski po całości.
Wtedy niczego nie udaje.
Wiem , że z czerwonej kaczki nie jest łatwo cokolwiek sensownego zrobić .Wiem bo mam.
I odpuściłem takie zabawy.
Łatwiej z białej, bo na przykład Dolly będzie jak ta lala.
Obaj się zgadzacie ,ale się nie zgadzacie ... ;)
Taki paradoks.  :)

Ja mogę się mylić :(, ale będę się upierał ,że nie wygląda  to dobrze.
A dlaczego? ;)
Bo tak! :)
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Listopad 2016, 15:49:03 »
Rober,mnie tez sie nie podoba, a to takie moje rozważania.
Mozna by z niej zrobic czerwono-popielata Dolly,wygladała by o niebo lepiej

Offline White_Duck

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 35
  • :)
    • Tomek
    • Kumak.eu
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Listopad 2016, 17:06:06 »
To pewnie naklejki. Odkleić, spolerować, nawoskować. Po problemie.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Listopad 2016, 18:48:36 »
To pewnie naklejki. Odkleić, spolerować, nawoskować. Po problemie.
No tak "nie do końca" - z tym "po problemie"
Oczywiście, że to naklejki.
Trochę z nimi eksperymentowałem. CUDOWNIE odparza się lakier pod nimi  >:D, zmieniając odcień. ŻADNA POLERKA tego nie usunie. Trzeba zmatować lakier na całym elemencie
(w omawianym przypadku: wszystkie cztery drzwi, obydwa "trójkąty" i obydwa "policzki".
...PÓŁ samochodu!
),
od nowa dać jeszcze jedną jego warstwę (i na to od nowa bezbarwny, jeśli było dwuwarstwowym) i dopiero wtedy można woskować.

...A uruchom wyobraźnię?
Ok, załóżmy, że zerwane już te naklejki.
...i co zostaje ?
NADAL KUNDEL jakiś... bo nawet nie "Club". "Dolly" też z tego nie zrobi BEZ DODATKOWEGO LAKIEROWANIA.

Słowem...
...wracamy do punktu wyjścia (pierwszego postu Roberta).

Jest to
(...) przykład jak nie należy rzeźbić przy kolorach i wersjach limitowanych kaczki.
« Ostatnia zmiana: 17 Listopad 2016, 18:54:17 wysłana przez hurtownia2cv »

Mr. Viper

  • Gość
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Listopad 2016, 19:01:55 »
To jest taka dyskusja o niczym. Ktoś to ten samochód kupi to polakieruje go sobie według własnego upodobania. Równie dobrze ktoś może sobie strzelić płomienie na wzór amerykański albo pomalować na różowo z umieszczonym wielkim napisem na drzwiach którzy brzmi "Bimbo". Tak naprawdę to właściciel decyduje jaki kolor chce mieć na karoserii. I właściwie tyle.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Listopad 2016, 19:11:36 »
Nie kupuje się kaczki za 17 700 po to, żeby ją lakierować

Offline Gusto

  • Global Moderator
  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 34
    • Olek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Listopad 2016, 19:58:08 »
Czepiacie się może właścicielowi podoba się tak.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Listopad 2016, 20:18:48 »
Czepiacie się może właścicielowi podoba się tak.
Olek ,
Nie czepiamy się , ale nie wygląda to dobrze.  Każdy kowalem swego LASU :) :) :)

Nie mam ochoty deprecjonować tego konkretnego auta, zwracam uwagę tylko na szczegóły - bądź ideę.Może następny  z  nas się przed robotą zastanowi.Nad konsekwencjami swych działań.

Po to był ten temat.

Wszytko trzeba robić z głową ,IMHO.

Jacek wrzucał kiedyś zdjęcia Charlestona /tego na lawecie/,z owalem  wykonanym przy pomocy linii prostych   :(.

Też się pewnie podobało Właścicielowi... ???

Zwracam uwagę na konieczność unikania błędów, zmuszam do myślenia, choć g...o z tego mam   ;).

Taka karma :D

Zwróćcie uwagę na to  ,że  -przywołana tu Dolly  - miała zawsze w oryginale jaśniejszą budkę ,pokrywę silnika,trójkąty i drzwi od reszty , czyli ciemniejszych  błotników i tylnej klapy.
Przecież herbi też miał jaśniejszą budkę/ choć dość ciemną/ i czarne błotniki, z tego co pamiętam, czyli szedł w dobrą stronę
I wyglądała dobrze, dużo gorzej wygląda w odwróceniu kolorów czyli z jaśniejszym błotnikami i klapą bagażnika.
Ale to moje wyłącznie zdanie.

Bo z czerwonej budki nic sensownego się nie urodzi - ale może się mylę.

Cóż, jesień idzie, ale mam nadzieję,że takie dyskusje jakoś tam rozwijają świadomość marki.

Taka był idea.

Peace!

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline Gusto

  • Global Moderator
  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 34
    • Olek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Listopad 2016, 20:49:47 »
Robert niektórzy najpierw robią a potem myślą. Ta Kaczka jest paskudna ale może właścicielowi się tak podobało albo doszedł do wniosku że kakao ja sp....ł że musi się pozbyć.

Tamten charlstona od Jacka to z tego co pamiętam to został nasz częściej poprawiony.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Listopad 2016, 21:00:29 »
Olek , tak  sobie kombinuję ,czy Tomek z Kalisza to nie jest TEN słynny Pan Tomek - co kaczki od Niego kupili Szymon Wysocki i tomi?

Te zdjęcia w bramie coś mi przypominają. ;)

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Listopad 2016, 21:07:21 »
No jasne, że TEN.
Dlatego od samego początku napisałem "pan Tomek z Kalisza" - w cudzysłowie.
Dziwi więc tym bardziej, że popełnił coś takiego, bo zrobił i sprzedał kaczek nie kilka i nie kilkanaście (Urząd Skarbowy pewno o tym nie wie..;)..) i POTRAFI robić kaczki ŁADNIE WYGLĄDAJĄCE
...przynajmniej na pierwszy rzut oka, nie Szymon ?  >:D
(jeśli już przywołujemy...)  ;)
« Ostatnia zmiana: 17 Listopad 2016, 21:17:01 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline Szymon Wysocki

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 9
    • Szymon
Odp: Jak nie zrobić Charlestona...
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Listopad 2016, 21:24:08 »
O JEZU.....
Ja się jeszcze tylko boję CO JEST W SRODKU......

A moja już od 2 tygodni jeździ... - no, jak jest trochę słońca...
jak zrobię listę rzeczy, które zrobił Marek - Warsztat 4x4, to opublikuję, wraz ze zdjęciami i podziękowaniami dla kolegów :)
« Ostatnia zmiana: 17 Listopad 2016, 21:28:49 wysłana przez Szymon Wysocki »