Autor Wątek: Zimowa wyprawa :-)  (Przeczytany 4390 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #30 dnia: 28 Styczeń 2017, 16:32:17 »
Nie zakładam nowego wątku bo jest zima ,tylko rok później. ;D

Dziś obie kaczki przegonione po 60 kaemów na zimnym powietrzu.Ale w okolicy zera jednak było.

W środku kaczki  upału niet  :)

Fotki tylko zielonej, bo w miarę czysta.

Cóż za frajda, ludzkie słowo nie wypowie ;)
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #31 dnia: 28 Styczeń 2017, 16:56:30 »
Robert to przy takiej temperaturze kaczkowe ogrzewanie wydaje czy niet? z wajchą na maxa na czerwonym polu.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #32 dnia: 28 Styczeń 2017, 19:48:32 »
Piotr,

wszystko zależy od temperatury uznawanej przez załogę kaczki za "komfort cieplny". ;)

Moim zdaniem jest źle.Czyli nie nagrzejesz kaczki do akceptowalnej temperatury szybko.

Kilkanaście kilometrów.Ja nie założyłem z pośpiechu zasłonki na grill, byłoby na pewno lepiej.

A jak nagrzejesz to jest dalej zimno.

I już.

Czujesz wszelkie przedmuchy, np przez ZAMKNIĘTĄ /sic!/ klapkę wlotu powietrza, uszczelki drzwi.

Poprawia się z całą pewnością wydajność nawiewu - oceniam ,że o co najmniej 50 % - po uchyleniu szyby w drzwiach.

Z jednej strony wpada do kaczki więcej ciepłego powietrza ,z drugiej przez uchyloną szybę wpada zimne powietrze.

Jak się nie obrócisz tak dooopa z tyłu. :) :) :)

Ale twardym trza być nie miętkim. :P

Przejeździłem /Żonka też/ czerwoną kaczką parę ciężkich naprawdę zim , kiedy była moim jedynym sprawnym do jeżdżenia autem.Takie były ciężkie czasy. :-\

Dlatego dach kupiłem tylną  z ogrzewaną szybą.

I żyję.




« Ostatnia zmiana: 28 Styczeń 2017, 19:55:47 wysłana przez Roberto »
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #33 dnia: 28 Styczeń 2017, 20:13:52 »
A ten wiatraczek, montowany w rurę, wymuszający większą prędkość nawiewu - testowałeś kiedykolwiek na własnym organizmie ?

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #34 dnia: 28 Styczeń 2017, 20:36:16 »
Robert czyli hardcor  ;D, zimą na eskimosa a latem na hawajczyka.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #35 dnia: 28 Styczeń 2017, 21:01:06 »
A ten wiatraczek, montowany w rurę, wymuszający większą prędkość nawiewu - testowałeś kiedykolwiek na własnym organizmie ?

Tak Jacku, testowałem, mam takowy .Odpracował swoje, aż się ośka wiatraczka wygła ;). Zdemontowałem na chwilę by coś poprawić i mi przeszło. Włącznik superancki ciągle został w kaczce.

Oczywiście poprawia ten wentylatorek  nawiew, ja go miałem zamontowany na krótkiej  rurze ,tej prowadzącej na szybę.Czyli przeciąłem ją i  o osadziłem na dwóch króćcach.Działał świetnie -jak pisałem do czasu.
Problemem nie jest mała wydajność ogrzewania  2CV, problemem w kaczce są przedmuchy zimnego powietrza z zewnątrz...

I naprawdę ten kawał szmaty nie izolowanej niczym nad głową , czyli dach też nie pomaga w utrzymaniu temperatury.

Do kaczki przesiadłem się z garbusa/ miałem ich kilkanaście sztuk po kolei /,  a nie jest tajemnicą ,że one grzeją genialnie na tył  /w nogi pasażerów/, potem na przód w nogi kierownika i pasażera z przodu- potem po każdej blacharce i naprawie progów w których idą kanały prowadzące powietrze od tyłu na przód -przestawały grzać na szybę.Tak więc kaczka na pewno lepiej grzeje na szybę niż garbus po wymianie progów, a w każdym już są dawno wymienione.
A dalej jest niestety dość zimno.
Żeby nie było ,kocham te auta!
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline tomi

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 5
    • Tomek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #36 dnia: 01 Luty 2017, 13:20:53 »
Przejeździłem przy okazji WOŚP około 100km i dało się wytrzymać, a nawet fajnie było  :).
Mam natomiast inny problem i pytanie.
Jak dam grzanie na full to nawet idzie ciepłe powietrze (czuć to wyraźnie), ale niestety jak się  rozgrzeje to śmierdzi  silnikiem/spalinami (?) (i też czuć to wyraźnie  :( )
Musiałem jeździć na wyłączonym grzaniu :(
« Ostatnia zmiana: 01 Luty 2017, 13:31:40 wysłana przez tomi »
Wiem, że zadaję dużo pytań, ale jedyna kaczka jaką znam ... to moja własna :)

Offline Gusto

  • Global Moderator
  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 27
    • Olek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #37 dnia: 01 Luty 2017, 14:01:30 »
A nie ma przedmuchu na róże wydechowej i tylko na grzaniu. Może to być jeszcze z pod głowicy. Kiedy było coś robione z nimi?

Offline tomi

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 5
    • Tomek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #38 dnia: 01 Luty 2017, 15:10:20 »
Za moich czasów nic nie było robione - dopiero będę sprawdzał (może uszczelka kolektora?).
Głównie na grzaniu, chociaż na pełnej zimnej "wentylacji" też czuć, ale  dużo słabiej.
Wiem, że zadaję dużo pytań, ale jedyna kaczka jaką znam ... to moja własna :)

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #39 dnia: 01 Luty 2017, 15:22:58 »
Stary, prosty sposób na sprawdzenie:
- odpalić maszynę,
- macha w górę,
- pomocnik na tył, niech ..zatka szczelnie rurę wydechową (najlepiej - przyłożyć dłoń w gumowej rękawicy),

Jeśli nie będzie żadnych nieszczelności - po prostu zgaśnie, "uduszony".
A jeśli będą - to doskonale będzie to słychać: "ksss... kss..  kss.."

Offline ural

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 20
    • Paweł & Iza
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #40 dnia: 01 Luty 2017, 15:34:29 »
To nie spaliny śmierdzą, tylko nagrzany olej i inne dziadostwo którym są nasiąknięte osłony cylindrów. Jak kiedyś rozbierzesz, to dopiero się zdziwisz co to za syf.
Każdy to ma u siebie w większym lub mniejszym stopniu, ale niema się czym chwalić więc cisza. Miałem to. Jak dawałem dobrze w du... ,to aż w oczy szczypało. Rozebrane, wymyte i działa po japońsku - jako tako  :D
« Ostatnia zmiana: 01 Luty 2017, 15:50:19 wysłana przez ural »
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 63
    • Herbert
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #41 dnia: 01 Luty 2017, 15:48:37 »
ale niestety jak się  rozgrzeje to śmierdzi  silnikiem/spalinami (?) (i też czuć to wyraźnie  :( )


Tomi pisze ze smierdzi jak się nagrzeje.To brdziej pasowało by do tego o czym pisze Paweł - Syf/olej w osłonach cylindrów. Ale szczelnosc tez nie zawadzi sprawdzic.

Online cvkowiec

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 10
    • Mirek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #42 dnia: 01 Luty 2017, 17:37:32 »
Wszyscy macie racje -ale problem został. To ,że śmierdzi po rozgrzaniu niczego nie dowodzi. Zależy czym śmierdzi. Jeżeli to są spaliny to Jacek ma racę. Najlepiej zatkać wylot rury spalin i patrzeć czy w kabinie robi się siwo lub czuć intensywniej spaliny. Wzrost temperatury powoduje rozszerzalność materiału i być może masz nieszczelną rurkę w wymienniku cieplnym -skorodowała ze starości i przepuszcza spaliny do kabiny  . Tutaj uszczelki na kolektorze raczej nie mają dużo wspólnego-dym i spaliny było by czuć przede wszystkim w komorze silnika. Natomiast jeżeli śmierdzi palonym olejem to już gorzej. Tu czeka cię więcej pracy. Zaczął bym od wymiany uszczelek pod pokrywą zaworów(bo przez nie spływa olej na głowicę i osłony) i od mycia głowicy,cylindrów i tych pożal się Panie Boże osłon. Może masz szczęście lub nieszczęście (różne są opinie ) ,że masz metalowe osłony cylindrów wtedy mycie jest łatwiejsze.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #43 dnia: 01 Luty 2017, 18:06:35 »
To nie spaliny śmierdzą, tylko nagrzany olej i inne dziadostwo którym są nasiąknięte osłony cylindrów. Jak kiedyś rozbierzesz, to dopiero się zdziwisz co to za syf.
Słusznie!
Zasugerowałem się spalinami, ..bo tak zasugerował Tomi  >:D
Poza tym - wyszedłem z założenia, że skoro kupił auto "po renowacji" - to nie tylko po wierzchu było ogarnięte, ale i głębiej. Wszyscy mnie znają - że jestem gorącym orędownikiem rozbiórki silnika, czyszczenia go ("budyń"!) ;) i składania na nowych uszczelnieniach - totalnie "na początek" jakiejkolwiek roboty. Pisałem o tym wielokrotnie, choćby tutaj:
http://2cvclub.pl/index.php?topic=435.100 (3 strona, post z 1 stycznia, pkt.3)
Dla mnie - to jest ABSOLUTNIE PIERWSZA, absolutnie bezdyskusyjna robota.
...Ale widocznie niektórzy robią ..."wielkanocne pisanki": na wierzchu lśniące, kolorowe ..a w środku ..zbuk ...   :( >:(
« Ostatnia zmiana: 01 Luty 2017, 18:10:10 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline tomi

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 5
    • Tomek
Odp: Zimowa wyprawa :-)
« Odpowiedź #44 dnia: 02 Luty 2017, 16:58:11 »
Dzięki za wsparcie (jak zawsze)  :D

Wyciągnąłem kaczuchę z garażu, zapaliłem i zatkałem rurę wydechową. W niczym jej to nie przeszkadzało :)
Rzeczywiście trochę syczało pod maską, ale silnik równiutko bez problemu pracował.
Silnik nie jest też z zewnątrz zaolejony ( nie wiem jak pod osłonami cylindrów), nie poci się, nie kapie i nie bierze oleju (jak zmieniłem w kwietniu, to nie dolewałem jeszcze nic).
Wiem, że zadaję dużo pytań, ale jedyna kaczka jaką znam ... to moja własna :)