Autor Wątek: u Pana Boga w ogródku  (Przeczytany 1076 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
u Pana Boga w ogródku
« dnia: 01 Maj 2016, 11:56:30 »
Już w temacie "Wiosenne jazdy" wrzucaliśmy fotkę - zwiastującą wyprawę.
Fotkę zadziwiającą, bo ... wyglądało, jakby miało się jechać:
- albo z kaczką popsutą,
- albo z "wywożeniem" kaczki.

Dla przypomnienia:

Sie będzie jechało.
Pojutrze
 
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2016, 12:09:01 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Maj 2016, 12:02:56 »
I dojechaliśmy tak ..aż ..do Pana Boga do ogródka  ;)
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2016, 12:06:53 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Maj 2016, 12:08:32 »
Po drodze zadziwiając trochę obsługę stacji paliw.
No bo jak to tak ?
Podjechał "piętrowy" zestaw i zatankował ... TYLKO "górne" auto ;)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Maj 2016, 13:22:10 »
...eeee tośta cosik  długo jechali prawie two weksy i dopiero w ogródku jesteście, to kiedy będziecie u Pana w niebie  ;).
..co do piętrowego tankowania w PL syćko możliwe, uważaj tylko na prędkość co byś mandatu piętrowego nie dostał bo to też już było w PL  >:D
...dobry post autor i dwie odpowiedzi autora - monolog to tyż made in PL - tak więc musiałem dodać coś  swojego Jack  ;D by był dialog >:D

Offline Pionier

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 23
    • Tomek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Maj 2016, 13:27:44 »
Ładne strony, robi się ciekawie.
Co to za jazda była ?

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Maj 2016, 13:33:58 »
 Piotruś, do nieba to się nam nie spieszy....  >:D

Jechaliśmy - to niecałe 9 godzin:
Wyjazd koło 16.00, po powrocie z pracy.
287 km "piętrowo" (po drodze fotki i tankowanie), rozładunek na podwórku u... nowego szczęśliwego (?) właściciela lawety (foto) i powrót kaczką na kołach - 287 km z powrotem.
Trochę po północy w domu
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2016, 13:37:25 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Maj 2016, 13:35:29 »
Ładne strony, robi się ciekawie.
Co to za jazda była ?
Nazwijmy to:
"uszczęśliwienie lawetą" ...;)
(kogoś następnego)

A strony?
Takie:

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Maj 2016, 13:57:21 »
..i dialog się  zaczął. Okolice są tam piękne - prawda. Tylko nie kaman jak to było. Pojechaliście piętrowo, rozładowaliście/uszczęśliwiliście właściciela lawety kaczką? (tak) a potem wróciliście kaczką to co zostało na podwórku   ??? jechaliście dwoma kaczkami.
Czy mamy nowego szczęśliwego posiadacza citroena 2cv. ...I może nowego forumowicza. :)
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2016, 14:01:56 wysłana przez petercvw »

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #8 dnia: 01 Maj 2016, 14:13:21 »
He he ... tak czułem, że to nie będzie łatwe do zakamania...  >:D

Na podwórku - u KUPCA - została LAWETA
(nie ma więc nowego posiada kaczuszki. I nowego forumowicza też z tego nie będzie).
Bo pojechaliśmy - TĄ LAWETĄ WŁAŚNIE go "uszczęśliwić". A dokładniej - "ODszczęśliwić" z niej - SIEBIE.
...Bo "uszczęśliwiliśmy" SIEBIE nią - to właśnie wtedy, gdy Robert napisał, że...
Dziś miałem poranną , wiosenną wizytę Jacka i Krzyśka z Płocka...
Napili się kawy , pogadaliśmy i pojechali dalej!
Szczęśliwej drogi!

Wtedy jechaliśmy KACZKĄ (pierwsze 287 km + kilkanaście na zajechanie do Roberta) "na kołach" - po nią właśnie. Po tą lawetę (i wtedy POWRÓT był "piętrowy")
...A żebv już było całkiem najśmieszniej - to wtedy byliśmy po nią ... DOKŁADNIE w tym samym miejscu, do którego pojechaliśmy teraz  :P >:D

..Zakamałes ? :)
Czy całkiem namieszałem ?  :D :D

No bo ... to był ZWROT lawety i "odkręcenie" jej zakupu.
Nie nadała się jednak do tego, do czego była zaplanowana (i kupiona) , zołza jedna!  >:(
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2016, 14:16:23 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: u Pana Boga w ogródku
« Odpowiedź #9 dnia: 01 Maj 2016, 14:56:41 »
...lubię bigos
Jack chyba go teraz zjadłem ..he.he