Autor Wątek: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente  (Przeczytany 3355 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« dnia: 05 Maj 2016, 13:55:42 »
Witam serdecznie ponownie chlebem i solą

Ponieważ coś bardzo bardzo niedobrego zaczęło się dziać z jednym z aut którego pomalowane uprzednio elementy na chrom zaczęły tracić a mówiąc prościej farba spreyowa zaczęła się łuszczyć z tłumików oraz innych detali chromowanych z AC Cobry pod wpływem wkurzenia może nie tak mocnego zabiorę się za swoją kaczkę. Nie czekając na sprężarkę uznałem że dokonam wstępnych prac przygotowawczych by móc później na spokojnie pomalować przygotowane części tak więc poszczególne wpisy moje ze zdjęciami będą wychodzić w nieregularnych odstępach czasu.

Na początek pokażę wam pudełko i jego zawartość:













Revell od praktycznie zeszłego roku prowadzi całkowitą zmianę szaty graficznej pudełek ale nie ma to większego znaczenia. Sama jakość części jest stosunkowo dobra nawet lepsza od 2cv z Hellera który pomimo wielu lat wciąż jest tłuczony na tych samych formach i praktycznie uproszczony pod względem detali. Mimo to jednak revella warto wziąć ze względu że można się przy nim dłużej pobawić. Chodź nie ukrywam wzięcia hellerowskiego zestawu trzech kaczek w jednym pudełku i w tej samej skali 1/24, chodźby ze względu że jest tam wersja z prostokątnymi lampami jak i, nie jestem pewny czy aby na pewno bo widziałem tylko raz to malowanie, cocorico(?). No ale tak się prezentuje ogólny zarys części, elementy przeźroczyste też są dobrej jakości co znacznie podniesie wygląd tej miniatury. Wierzcie mi że nie raz wszelakie przeźroczyste elementy nie tylko w samochodach ale i w samolotach są nie raz takie że nic przez nie nie widać a znam nawet przypadek gdzie owiewka pewnego samolotu była zabarwiona na różowo.

Nie mniej czas na prace. Na początek zabrałem się za silnik:





wiadome jest że po sklejeniu jego połówek musiałem zaszpachlować miejsca łączeń. Robię to praktycznie w każdym aucie i jest to konieczne by nie było żadnych dziur.

Następnie wziąłem się za zaszpachlowanie śladów po wypychaczach w miejscach które są najbardziej widoczne:



Niestety szpachlówka wamodu ma to do siebie że jej kolor nie raz zlewa się z kolorem tworzywa co widać chodź by na tym ujęciu że nie wspomnę o spodzie maski i fotelach:


same fotele przed szpachlowaniem wyglądały tak:


Na tym etapie zakończyłem pracę by spokojnie wyschło to co zrobiłem. Z góry proszę o wybaczenie że są bardzo duże zdjęcia ale nie ujażmiłem jeszcze tego photobucketa i nie za bardzo wiem który kod wskazuje miniaturkę więc jeśli ktoś z was jest obyty to niech mi podpowie jak to zmienić to od następnego będę wstawiał już miniaturki. No mam nadzieję że będzie wam się podobało to co tworzę.
Warriors Of the Dead

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Maj 2016, 17:33:52 »
Szacuneczek  Mathieu,


jak wiesz mam Sauss Ente w skali 1:1.

Już chciałem kupić tego REVELLA ,ale patrząc na ilość roboty...

Kupię  i zostawię na emeryturę,  jak dożyję :)

Szpachlowanie :)  ubytków - dzizas -naszpachlowalem się aut 1:1, do  bólu .Szpachlowke robiłem własnoręcznie z talku i farby nitro bo NIC NIE BYŁO W SKLEPACH!

Wrzucaj foty ile wlezie , będę wiedział jak należy to robić. Ale szpachlować nie będę  :(

BTW.  Po Twoich doświadczeniach  podjąłem  dzis decyzję  i zamówiłem na Amazonie  - model Sausse Ente 1:18 .

Seria limitowana 600 sztuk na świecie .Drogi jak chooj,  ale raz się żyje. Oby tylko się nie wydało  , bo mnie NIK rozszarpie  :P

MODEL JEST GOTOWY :) :) :)

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Maj 2016, 19:34:22 »
Wiesz robercie tutaj akurat każdy ma prawo brać co się komu zamarzy. Ja też kiedyś zbierałem metalowe auta z burago i cieszyły one moje oczy. Do dziś z tej kolekcji pozostało bardzo nie wiele aut: Dwa Vipery, Porsche 911 carrera cabrio, 944 turbo, 959 no i bmw m3 w 1/18 który dostałem, i malutkie 1/43 nie pamiętam dokładnie co bo są pochowane po szafkach. Mimo to w czasach obecnych staram się jakoś te dawną kolekcję odzyskać kupując te auta które miałem kiedyś i które nie są tymi które miałem ale osobiście wolę coś posklejać bo to wielka frajda napracować się przy dopieszczaniu detali i zrobieniu cudownego samochodu który nigdy się nie zestarzeje. Oczywiście jak twoja przyjdzie to pochwal się koniecznie.
Warriors Of the Dead

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 58
    • Piotr
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Maj 2016, 20:47:13 »
Z ciekawością czekam na efekt Twojej pracy Math, moze się zarażę i też coś kupię do złożenia (zacznę od puzli  >:D łatwiejsza droga). Jedyne co z małych autek kiedyś miałem to jakieś żelaźniaki w podstawówce ale gdzie one są - dla mnie kiedyś szczyt marzeń, spałem z nimi. Będę obserwował postępy prac (a jest może vw 181 kubelwagen)

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 36
    • Andrzej
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Maj 2016, 21:36:06 »
No to kawał roboty przed Tobą .... powodzenia.  :)      Mój model kaczki 1:24 TAMIYA czeka już 5 lat .
Na razie grzebię w modelach 1:1 >:D

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Maj 2016, 22:08:29 »
Kryptku- Tamiyowego 2cv to ja właśnie unikam bo widząc jego poziom wydetalowania to skłaniam się bardziej ku revellowi. Mimo to u mnie rozgrzebany od kilku lat stoi HMCS Snowberry w 1/72, duże bydle, i jakoś nie chce mi się go robić dalej, mimo to wiesz natchnienie przyjdzie.

Piotrze- wiadomo, postępy będą powoli, mam rozgrzebane kilka kartonówek więc im czas głównie poświęcam, ale na pewno będziesz zadowolony z kolejnych postępów prac.
Warriors Of the Dead

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #6 dnia: 09 Czerwiec 2016, 18:47:14 »
Witam całą kaczą paczkę, dziś kolejny odcinek moich zmagań z Revellowską 2CVką.

Zanim zacznę cokolwiek opisywać proszę jakiegoś moderatora by przeniósł wątek do tego działu świat 2CV. Po prostu na początku nie spostrzegłem że tamten dział jest przeznaczony właśnie dla takich wątków jak mój.
Nie mniej pojawiła się nadzieja zakupu małej sprężarki. Co prawda nie w kraju w którym obecnie przebywam a w jednym z polskich sklepów modelarskich. Mam nadzieję że do lipca jeszcze będą dostępne zatem ta nadzieja zmotywowała mnie.....co ja plotę to nie nadzieja a wzięcie się uprzednio za plastikowego Heinkla He 70F-2 dało mi natchnienie do pracy nad kaczką. Oto efekty:

Na początek oszlifowałem ze szpachli siedzenia oraz spód maski. Boki siedzeń oszlifowałem również gdyż miały one nieładne ślady w postaci szwów wynikające z podziału technologicznego form:


Potem za pomocą ledwozipiącej szpachlówki w płynie Tamiyi pokryłem uprzednio wyszlifowane miejsca celem uzupełnienia drobnych dziur czy szczelin:

Ta szpachlówka ledwo zipi a właściwie została sama gęsta masa ale chcę to wykorzystać do końca by nie zmarnować tej szpachlówki.

Potem zająłem się tylną osią której musiałem zaszpachlować te okropne dziurska widoczne na zdjęciu:




Zaszpachlowałem również ślady po wypychaczach w miejscach które będą najbardziej widoczne na spodniej części wnętrza cytrynki:


I to tyle na dziś, wiadomo idzie to jak krew z nosa ale lepiej robić coś powoli a dokładnie niż miałbym to skopać.
Warriors Of the Dead

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #7 dnia: 09 Czerwiec 2016, 20:04:27 »
...szczerze ?

NAPRAWDĘ wolę zrobić (choćby "z niczego", czyli z luźnego zestawu części,nawet jesli nie jest w 100 % kompletny) PRAWDZIWĄ (1:1) kaczkę.
I to nawet (replikę) Sausss Ente.
Bo nim sprzedałem swoją - oczywiście pracowicie skopiowałem z niej  całą grafikę.


SZAAACUN ! - za to, co robisz

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #8 dnia: 09 Czerwiec 2016, 23:07:46 »
cieszę się z tego że robię ten model jak cieszę się z tego że się podoba to co robię. Na "forum" modelarskim by mnie natychmiast zjechano że "łeee czemu nie używasz łaszy, czemu nie używasz cieniowania czy innego a w ogóle to nie klej bo ci nie wychodzi i inne takie inwektywy." Nie mniej jednak zrobię ją jak najlepiej potrafię i będzie równie fajna jak te w 1:1.
Warriors Of the Dead

Offline sindbad1947

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 25
    • Bogdan.
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Czerwiec 2016, 00:58:28 »
 :) Szanuję i podziwiam Twoją pasję. Sam w dzieciństwie kleiłem samoloty i okręty made in DDR.

Offline White_Duck

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 34
  • Nie mam czasu dla 2CV :(
    • Tomek
    • Kumak.eu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Czerwiec 2016, 11:30:27 »
Do montowania dachu jeszcze daleko, ale może ktoś ma kawałek poszarpanego, starego dachu w kolorze czarnym, z którego będziesz mógł zrobić dach jak prawdziwy zamiast plastikowego :D ? Ja mam tylko strzępy czerwonego.

Offline krejzo

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 11
    • Tosiek
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #11 dnia: 10 Czerwiec 2016, 16:03:52 »
Albo niech ktoś się poświęci, i wytnie ze swojego dachu prostokącik, a dziurę można zakleić taśmą samoprzylepną. :)

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #12 dnia: 10 Czerwiec 2016, 18:57:11 »
White_Duck- nie uwierzysz ale koncepcje wykorzystania materiału na dach rozpatrywałem przy okazji oględzin Corvetty Convertible z 1967 również z revella. Koncepcja padła kiedy zdałem sobie sprawę że przy ruchomym dachu, każdorazowe jego rozłożenie i złożenie spowodowało by że puściły by szwy mocowania materiału do szkieletu dachu. Nie odrzucam tej koncepcji całkowicie bo ona nadaje się tylko kiedy dach nie jest ruchomy. Kto wie może po prostu wezmę kawałek materiału co oszczędzi mi prace nad malowaniem i łataniem dziur po wypychaczach.  :)
Warriors Of the Dead

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 68
    • Jacek
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #13 dnia: 10 Czerwiec 2016, 20:34:09 »
U mnie "dachów ci dostatek", ...zwłaszcza porwanych  >:D
Wręcz można by zapytać - a w jakim kolorze potrzebujesz ten kawałek ?

Aczkolwiek... pierwsze, co mi przyszło do głowy:
- jesli zastosujesz kawałek PRAWDZIWEGO dachu na swój dach do modelu - to co z zachowaniem skali ? Przecież dach jest "prążkowany".
Ważna "skala prążków", czy nie ważna ?

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Czerwiec 2016, 00:48:29 »
Jacku znaczy się ja użyłbym materiału ze starej parasolki czarnej lub podprowadzić parę czarnych rajtuzów od sąsiadki. Taki materiał w 100% się nada na imitację prawdziwego dachu. Do tego trzeba zrobić jego szkielet na którym będzie zawieszony. To będzie najodpowiedniejszy materiał niż użycie prawdziwego materiału z dachu prawdziwego auta.
Warriors Of the Dead