Forum milosnikow Citroena 2CV

2CV od strony technicznej => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Roberto w 14 Maj 2016, 11:46:21

Tytuł: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: Roberto w 14 Maj 2016, 11:46:21
Wielu z nas prawdopodobnie udało się zostawić kaczkę na światłach mijania i ...

Czy jest jakiś patent prosty - co by działał  ;)- by temu zaradzić.

Większość rozwiązań zbiera prąd z oświetlenia kabiny i czujnika na słupku drzwi.

Np ten.Za 5 zeta Chinol.


http://allegro.pl/sygnalizator-wlaczonych-swiatel-alarm-akustyczny-i5507686950.html

W kaczce tego systemu nie uświadczysz .

Nie chce mi się w zasadzie  " doposażać" kaczki w kolejny czujnik i kabelek, bo jest w tej naszej prostocie jakiś urok  :)

Można nabyć patent włączając za każdym razem światła po uruchomieniu auta, ale to znowu nie dwa , ale 4 kabelki pewnie, do stacyjki ze dwa , do bezpieczników , masa .I kabelek ,jak to kabelek  -w trzęsącym się aucie .Chyba nawet to kiedyś kupiłem. Pewnie leży gdzieś w garażu.

Kolejna pajęczyna...

Przecinanie , nacinanie przewodów, kolejne konektory etc

Powinno być tych połączeń jak najmniej IMHO.

Ale mimo posiadania - fenomenalnych kontrolek  :) :) :) - za każdym razem sprawdzam z zewnątrz , czy się światełka nie zostawiły włączone ;)

Jakiś ultrapomysł   :D  ?
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: herbi w 14 Maj 2016, 11:57:20
Robert,tak całkiem bezprzewodowo to sie nie da zrobic,ale można zrobic cos takiego.  :)
Przekaznik mały na 12V podpiety pod cewke zapłonowa .Wykozystac z niego styk NC ( normalnie zamkniety )
Jakis brzeczek podpiety pod swiatłą pozycyjne i przez styk tego przekaznika do masy.
Bedzie to działało nastepujaco .Przy uruchomionym silniku styk przekaznika jest otwarty i przy właczonych swiatłach nic nie brzeczy .Jesli wyłaczysz silnik styk przekaznika sie zewrze i uruchomi brzeczyk.Jak wyłaczysz swiatła brzeczyk zamilknie.

Potrzebne sa 3 kabelki
+ cewki zapłonowej
+ swiateł mijania
  masa.
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: Roberto w 14 Maj 2016, 12:08:23
herbi - to lubię ... :P

Dzięki !

Nie chcę lecieć  za daleko i ciąć kabelków lub jakieś pajęczyny rzeźbić  np.przy stacyjce.

Taki system jest stosunkowo mało inwazyjny.

I prosty.

Jak zrobię, to się pochwalę.Tylko muszę kupić przekaźnik, ale sklep mamy w Warszawie już zaprzyjaźniony  :)

Wiesz , u nas pada deszcz, wtedy najlepsze ;) pomysły wpadają  :)

Motocyklem ani kaczką / bo umyta  ;) / nie polatam...

To kombinuję.

Masz ode mnie   jubileuszowe 50 "pomógł "! :)
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: Kryptek w 14 Maj 2016, 22:11:39
Taki brzęczyk zastosowałem po tym, jak pozostawiłem światła i poszedłem zwiedzać pałacyk w Nieborowie . Po powrocie próbuję zapalić a tu cisza :(. Pierwsza myśl to ... podpie..... akumulator . Ale druga już właściwa  ..trzeba się puknąć w łepetynę. Dobrzy ludzie pomogli, popchali i odpaliłem :)
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: herbi w 14 Maj 2016, 22:30:00
A korby Ty nie miał  :)
kurcze ,musze kiedys spróbowac odpalic na krbe,bo licho nie spi .  :)
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: Kryptek w 14 Maj 2016, 22:53:05
Miał ale głowy nie miał >:D. To była pierwsza dalsza wyprawa kaczką po jej kupieniu. Świeżaczek byłem ;D
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: herbi w 15 Maj 2016, 08:57:28
Wszystko dobre,co sie dobrze konczy.  :)
Mnie kiedys bardzo,bardzo dawno temu padł akmulator w maluchu.Były to czsy kiedy akumulatorów w sklepach sie nie uswaidczyło i regenerowało sie je do granic mozliwosci,płukanie ,wymiana elektrolitu itd.Mój padła tak ,ze nie miał wcale pradu,chyba przerwa wewnetrzna .
I dojechałem do domu na ......3 płskich bateriach.
Tylko nie pytajcie czy odpaliłem z rozrusznika   :)
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: sindbad1947 w 15 Maj 2016, 11:11:01
[
Tylko nie pytajcie czy odpaliłem z rozrusznika   :)
[/quote] Jak miałem malucha to założyłem dodatkowe koło pasowe i odpalałem ze sznurka. Bardzo się przydawało szczególnie zimą .
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: petercvw w 15 Maj 2016, 11:12:22
.....nie na darmo mówi się Polak potrafi -brawo Herbert.
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: herbi w 15 Maj 2016, 11:54:20

[/quote] Jak miałem malucha to założyłem dodatkowe koło pasowe i odpalałem ze sznurka. Bardzo się przydawało szczególnie zimą .
[/quote]

Pamiętam ten patent, ja go nie maiłem,woziłem za to kawałek kija do odpalanie na wypadek zerwania linki rozrusznika. Uzyłem go kilkakrotnie.
Tytuł: Odp: Sygnalizator włączonych świateł...
Wiadomość wysłana przez: Roberto w 15 Maj 2016, 14:50:52
Ja dzięki Bogu miałem malucha tylko  przez 4 dni, odebrałem  go we wtorek / na te przedpłaty, zbierałem na niego  5 lat / , sprzedałem w niedzielę na giełdzie, kupiłem 10 letniego garbusa i zostało mi wtedy 1000 dolarów,  było to ze 25 średnich pensji...
1979 rok.
Interes  życia!  :)