Autor Wątek: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente  (Przeczytany 6353 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pawel.d

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 5
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #45 dnia: 20 Wrzesień 2017, 00:27:43 »
Andrzeju ja do dużych pojazdów się nie nadaję. Coś bym na pewno sknocił a nie chcę tego.

Herbi- w moim przypadku farba wyszła taka chropowata, chodź kładłem błyszczącą, z tej przyczyny że ja robiłem to warstwami, mgiełka, mgiełka, pierwsza mokra, druga mokra warstwa, trzecia i czwarta, przez co efekt wyszedł właśnie taki, natomiast jak robiłem Peugeota 203 na czarno to malując 2 mokrą warstwą położyłem ją nieco grubiej przez powierzchnia wyszła nie dość że gładka to jeszcze błyszcząca
Metoda na Peugota jest dobra. Pierwsza warstwa gęstszą farbą (powstają "kubki" na druga warstwe), drugi natrysk nieco rzadsza farbą i grubiej(napełniasz kubki, które trzymają farbę żeby nie robiły sie zacieki).Powinno wyjść na gładko. ;)

Offline Mr. Viper

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 2
    • Mathieu
Odp: Kacze Opowieści, odcinek 1 Sausss Ente
« Odpowiedź #46 dnia: 03 Marzec 2019, 21:14:34 »
Witam wszystkich

Cóż, ostatnimi czasy ten wątek stoi w miejscu i praktycznie się nie rusza. Nie będę tłumaczył powodów tej sytuacji szczegółowo, powiem tylko tyle że powodem są sprawy natury życiowej. Mimo to chcę wam oznajmić że muszę całkowicie zacząć od nowa pracę nad tym autem. Powodem jest fakt że poznałem nowe metody pracy z modelami aut i które zostały wdrożone całkiem niedawno bo rok temu, w efekcie czego jestem zmuszony całkowicie od nowa zacząć prace nad tym jak i pozostałymi modelami które do tej pory miałem w stanie mniej lub bardziej zaawansowanych prac że nie wspomnę o wyremontowaniu tych co zrobiłem wcześniej. Ponieważ nie chcę wklejać ponownie zdjęć z przebiegu procesu mycia starej farby, kładzenia podkładu, malowania, lakierowania, pastowania itd. zdecydowałem się wam pokazać już gotowego i w pełni ukończonego 2CV. Po tym jak już się uda go zrobić to postanowiłem forum opuścić, co prawda bez usuwania konta ale nie będę się tu po prostu logował. Powodem takiej decyzji jest fakt że zainteresowałem się tą klasyczną motoryzacją japońską i właśnie z nią wiążę swój przyszły plan posiadania klasyka. Także to taka informacja.
Nissan Stagea R34=nawet nie próbuj się ze mną ścigać!