Autor Wątek: Elektryczna kaczka  (Przeczytany 662 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Elektryczna kaczka
« dnia: 24 Marzec 2019, 21:22:59 »
Przegladając w internecie zdjecia 2CV-łek,znalazłem ciekawe projekty kaczuszek napedzanych elektryką.
Zacząłem sie tym interesowac, jednakże nie znalazłem żadnej publikacj na ten temat.
Jednak takie auta chyba powstały.pogrzebałem troche i znalazłem silniki elektryczne na prad stały które nadawały by sie to napedu kaczki.
Tym bardziej ze na zdjeciach pokazane jest ,że taki silnik sprzężony jest z oryginalna skrzynia biegów,co znacznie upraszcza sprawe,poza tym pozwala to zastosowac silnik elektryczny o mniejszej mocy. Mysle,ze silnik o movy 10 KW wystarczyłby do napedu takiego autka. Silniki te maja napecie zasilania 120V wiec potrzebnych by było 10 akumulatorów 12V. Stosujac akumulatory 60Ah dało by w sumie  600Ah.
W duzym uproszczeniu ten silnik przy generowaniu 10 KW pobiera prąd  ok 83 A. Majac do dyspozycji 600Ah z akumulatorów powinno to wystarczyc na 7 godzin jazdy
Do jazdy po miescie w zupełnosci by to wystarczyło. Tyle teori ,w praktyce trzeba uwzglednic straty mocy wiec czas pracy pewnie sie skróci.
teraz koszty.
silnik kosztuje ok 3 tys zł
10 akumulatorów to kolejne 3tys
kosz sterownika  nieznany, nie znalazłem jeszcze odpowiedniego ale może ok 2tys
razem 8tys + 2 na ekstra wydatki.

To tyle teorii
a w praktyce pewnie w Polsce nie da sie takiego auta zarejestrowac.

Co o ty myslicie? fajnie byłoby pojezdzic taka elektryczna kaczka,ja w każdym badz razie byłbym bardzo chetny.

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 74
    • Piotr
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Marzec 2019, 22:06:58 »
https://www.nlelectric.nl/product/citroen-2cv-elektrische-ombouwkit/
http://www.everything-ev.com/index.php?main_page=product_info&products_id=384
http://www.asahi-net.or.jp/~MR5T-OKB/2ev-e.html
Tak na szybko coś wrzuciłem, może to już czytałeś. Ceny pozwalają.
Moja opinia elektryk na miasto jak ktoś mało jeżdzi to może i starczy. Pojechać z domu do pracy ok. 100 km - tania impreza. Ale co w trasie jak przelecieć 300, 400 km.
Jeszcze hybryda to jakaś alternatywa. No i te akumulatory upchnąć, które trochę ważą.
Najlepsze wyjście mieć dwie kaczuchy -na miasto i na dalekie wojaże.
born 2
       Citroen
     loVe

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 37
    • Andrzej
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Marzec 2019, 13:01:01 »
Masz rację Piotrusiu , najlepiej mieć dwie kaczki. Ale dwie kaczki, jedna elektryk druga benzynka, to właśnie hybryda . Jedziesz elektrykiem i ciągniesz benzynkę. Padły akumulatorki to zmiana i benzynka ciągnie elektryka >:D >:D >:D

Offline krejzo

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 11
    • Tosiek
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Marzec 2019, 15:41:54 »
Może prościej byłoby zrobić klasyczną hybrydę, wykorzystując pomysł z Sahary. Z przodu benzyniak, z tyłu druga skrzynia + silnik elektryczny, akumulatory gdzieś po całym aucie. W razie czego mamy napęd 4WD, a i myślę, że można by śmigać tym bez zgłaszania gdziekolwiek w urzędach.

Offline pawel.d

  • Fanatyk 2CV
  • ****
  • Reputacja: 5
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Marzec 2019, 20:52:50 »
Sterownik trójfazowy do silnika ze zdjęcia 2 i 3 to około 3 tys.zł. do tego trzeba upchnąć po kaczce 150 kg akumulatorów. Raz potrzebne miejsce ,dwa  waga też robi swoje. Mozna zrobić aku Lion (łatwiej można upchnąć ,zgrzać wg potrzebnych wymiarów) waga znacznie spadnie ale cena znacznie wzrośnie. Potrzebna będzie jeszcze specjalna ładowarka.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Marzec 2019, 05:45:50 »
Ach, jak tu by się nam Pan Nikola Tesla przydał......

http://jmte.zigzag.pl/Permotor.htm

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Odp: Elektryczna kaczka
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Marzec 2019, 22:16:59 »
Gdy cofniemy sie w czasie do XIX wieku,zobaczymy ,ze juz wtedy konstruowano pojazdy elektryczne a w 1899roku własnie samochód elektryczny przekroczył predkosc 100km/h. A wiec mozna by rzec,ze wracamy do korzeni motoryzacji  :)
Jestem wielkim fanem "elektryków" chociaz sama eksploatacja aut jest ekologiczna,to produkcja akumulatorów juz nie szczególnie.
Dlatego fajnie było by miec 2 rzeczy na raz czyli 2CV-ke i "elektryka w jednym.
A by uniknąc takiej sytuacji jak na zdjeciu, mozne pomyslec o pomysle Toska i zrobic Hybrydę  :)