Samochody forumowiczów > Nasze "kaczki"

Furgon

(1/2) > >>

petercvw:
Ok. Zacznę nowy rozdział. Pomoże innym coś pisać lub nie.
Jedziemy z koksem. Lakiernika ni ma. Bieda. Cały czas czekam...Na Boży paluszek, który wskaże drogę.
Kaczka poszła pod nóż. Znam się na mechanice jak świnka na gwiazdach a wziąłem się za nią jak rzeźnik za świniaka.
Rozbieramy po całości. Plan jest taki:
- rozebrać do gołej karoseri
- karoserię oddać do blacharza/lakiernika
- w tym czasie zdjąć silnik z ramy
- silnika nie rozbierać, jest ok
- rama jak będzie ok., piaskowanie a potem ocynk
- pierdoly przy silniku, tuby i inne rzeczy maluję na czarno te które trzeba
- częściowo tylną część zrobię nową elektryki A reszta zostanie
- większość części jest ok, muszę powymieniać jakieś gumki, podkładki itp.
- do wymiany na pewno idzie przednia część podłogi- pod pprzednimi fotelami i pod pedalami.
- tapicerka też ale to potem
- kolor.... zostaje ten albo kuszę się na jasny błękit
- A co jeszcze pójdzie z portfela na wymianę ????? Nie wiem
Foty pod linkiem. Nie wrzucam na forum bo się nie mieszczą. Lepiej zewnętrznie wstawić niż pomniejszyć.
https://photos.app.goo.gl/8vRz8fjUJsa7Cz3P6

Kryptek:
No to robota na zimowe wieczory a na wiosnę ......" hajda na koń"
Jak to jest, że moje marzenia realizują inni >:D...... najpierw Ural Ds-a >:( a teraz Ty furgon  >:( .... ale w gruncie rzeczy to marzenia się zisciły, .....  tylko trochę inaczej >:D i w sumie bez kosztowo ;D

petercvw:
Jedziemy z koksem dalej.
Buda zdjęła. Teraz z ramy rozbiórka reszty. Silnik wyszedł jak po maśle. Tuby zdejmowania  BAŁEM się że hej. Klucz 50 był potrzebny, pożyczyłem od kolegi francuza hydraulicznego i nastawny/rozkrecany. Piachu było co nie miara - piaskownicę można zrobić  ;). WD 40 psikałem przez parę dni i efekt był imponujący, poszło i o to chodziło. W tylnej osi wahacz trochę latał na boki. Diagnoza piardlo łożysko. Wybijamy, walimy, pijemy browara z kumplem (w miedzy czasie telefon do forumowicza Pawła czy coś robimy nie tak; za wskazówki DZIĘKI)  aż poszło. I się zastanawiam czy z drugiej strony nie wymienić. Co wy na to? Co by nie było niespodzianki później. Zrobic dwa i będzie spokój.
Wymieniał ktoś te łożyska, kupował oryginały czy jakieś erzace.  Bębny zdjąłem - myślę że są w dobrym stanie jak i okładziny. Przewody hamulcowe w belce wyglądają jak nowe.  Chyba nie będę wymieniał bo aż szkoda tych. Śruby po posikaniu WD idą  o dziwo lekko. I to jest PLUS. Za to wszystko co gumowe to D...pa.
Zdjecia wrzucam do linka.
Jutro walka z przednią osią. Patrzę na gumy na przegubach wyglądają dobrze, cybanty jak nowe. Myślę, że były wymieniane. Nie mogę się doczekać do ..... by rama została goła. Wtedy mam plan taki. Górną blachę zdjąć/odciąć. Dolna jak będzie ok jak nie to do wymiany. I oddaję do piachu i ocynku. A potem górną blachę na nity przymocowac z powrotem do ramy (uprzednio uszczelniając ją do ramy na masie bitumicznej/silikonie.
Zły/dobry pomysł. Jak nie będzie górnej blachy, będzie lepiej wypiaskować i ocynkować.

petercvw:
Dziś sobie zrobiłem zakupki w raichu; podloga x3, lampy oswietlenie, spręzynki, gumki, śrubki,  iiiii wydałem i zaoszczędziłem  ;)
Przesyłka barszcz 90 zeta. W PL więcej by wybulił.
Czeka mnie jeszcze hak ... i tu poluje na tani transport no i jeszcze dokompletowanie innych pierdół z raich gdzie jest  trochę taniej jak w tym co teraz kupowałem.

petercvw:
A może ktoś coś chce, to się może przytulić. Szansa do jutra południa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej