Samochody forumowiczów > Nasze "kaczki"

Zrobił to

(1/2) > >>

Lofikida:
Panie i Panowie,
kiedyś ktoś mądry powiedział, że jak człowiek czegoś nie umie to się nie powinien za to zabierać. Coś w tym powiedzeniu jest i idąc za głosem rozumu i dobrymi radami znajomych nie zabrałem się za remont swojej kaczki - bo nie umiem :) ale...na szczęście są tacy co umieją.

Wyobraźcie sobie że zrobił to:
- z dbałością o szczegóły, która spotyka się z moim podejściem do tematu
- z inicjatywą zmian w stosunku do oryginału, która uderzyła w moje gusta
- z pełną fotorelacją i szczegółową konsultacją
- z dobrymi radami na przyszłość
- z cierpliwością do moich "100 pytań do" :)
- z fachowością godną naśladowania
- i w czasie który przekroczył moje najśmielsze oczekiwania.

Ale po kolei, jakiś czas przed sezonem, zapytałem o konsultację na forum czy ktoś nie chciałby się podjąć naprawy powierzchownej w mojej kaczce. Wątek przeniósł się raczej na łącza telefoniczne i summa summarum zdecydowałem się na kompleksowy remont po sezonie.
W sumie kaczucha latała tak jak ją kupiłem 6 lat temu bez większych nakładów, ale miała swoje wizualne aspekty które nie dawały mi spokoju. I tak od słowa do słowa na początku października kaczucha pojechała...za Ural :) a dokładnie do Urala
Początkowo pomyślałem, super, mam rodzinę w Lublinie, na zimę będę jechał na Święta, zajadę, obejrzę rozebrany wóz, pewnie w lutym będę drugi raz to też zajadę popatrzę jak postępy.
"Niestety... na drugi dzień po dostarczeniu autka i poznaniu człowieka w sumie pierwszy raz na żywo, dostałem pierwsze zdjęcia auta na komunikator. Zrobione to, zrobione tamto, zdjęcia, pytania jak sobie życzę rozwiązać pewne kwestie. I powiem Wam że wtedy odetchnąłem z ulgą, pomyślałem sobie, że trafiłem w dobre miejsce do dobrego człowieka.
Nie przedłużając opowiastki, praktycznie dzień w dzień  otrzymywałem fotorelację z postępów. Finalnie w zeszłym tygodniu padło to magiczne zdanie - auto gotowe przyjeżdżaj jak masz czas.  Wyobrażacie to sobie??? rozebrać auto do ostatniej śrubki i je złożyć w niecałe 2 miesiące??? Przecież ja dłużej się zbierałem do założenia wątku z fotorelacją dla Was z postępów prac  ;)

Wczoraj kaczucha przeszła chrzest bojowy, w południe odbiór, krótkie oględziny, łezka w oku z pozytywnego zaskoczenia, kluczyki do ręki, przybicie piątki na drogę i 320 km ciurkiem poszło jak z płatka (przy okazji zaliczyłem pierwszą jazdę w śnieżycę :) )
Obecnie autko spakowane (nie za szczelnie, pod kocykiem ale oddychającym) czeka na wiosnę. Jeszcze nigdy tak mi się do niej nie spieszyło.
Dziękuję Pawle za tę przygodę i wszystkim Wam za dobre rady.
Do zobaczenia na drodze  ;D ;D ;D ;D ;D ;D

Ps. oczywiście wiem, że wszyscy chcecie popatrzeć na to cudo. Wstawię coś wkrótce, albo z lina albo powklejam zdjęcia. A na wiosnę profesjonalna fotorelacja :)
Śmiem twierdzić, że to na dzień dzisiejszy najładniejszy egzemplarz w PL :) (Wiem wiem, pańskie oko konia tuczy, no ale co - pozwólcie się pocieszyć :) )  wszak radość większa niż z auta z salonu 
Pozdrawiam
Arek

Lofikida:
Trochę zdjęć z remontu, to tylko wycinek i pewnie kolejność się nie zachowa ale najważniejsze widać

Lofikida:
I zdjęć ciąg dalszy...

Lofikida:
I już ostatnie, Zdjęć mam prawie 300 ale nie będę szalał :)

petercvw:
I SUPER.
Najważniejsze, że jesteś dziś najszczęśliwszym kaczersem w PL. Podzielileś się tym co najlepsze. Cóż więcej pisać. Brawo dla mechanika i właściciela lub na odwrót.
A od siebie witaj bliźniaku z białym beretem ;). Cieszę się i ja ;D
Wiosna twoja. Zbieraj na paliwo, noclegi i browara.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej