2CV od strony technicznej > Pozostałe kwestie techniczne

kierunkowskazy

<< < (2/2)

herbi:

--- Cytat: Kryptek w 12 Marzec 2015, 11:27:44 ---Ja założyłem dodatkowo dużą niebieską diodę mocno świecące i

--- Koniec cytatu ---
Też dobry pomysł.
Ja pozostałem przy sygnalizatorze akustycznym ,podłączyłem sie pod przerywacz (srodkowy pin oznaczony jako [P] daje on napiecie do kontrolki kierunkowskazów )
masę podłączyłem pod srubkę która jest przykręcony przerywacz.Dodatkowo zainstalowałem wyłacznik,gdyby zaszła potrzeba wyłaczenia sygnału.
Sygnalizator kosztuje cos ok 6zł,wyłacznik moze tyle samo.Przy pracującym silniku dobrze słychać dzwięk.

pawel.d:
Przy dźwigni wyłącznika kierunków w obudowie jest fabryczny elektromagnes , który hałasuje (cyka) w czasie gdy kierunek jest włączony

herbi:
Moze w twoim aucie tak jest,fabrycznie nie ma tam żadnego elektromagnesu,pod kolumną kierownicy jest przerywacz termiczny którego prawie wcale nie słychać.
Jesli ktos przerabiał instalacje to moze załozył juz nowszego typu elektromagnetyczny który "cyka"

ural:
Muszę stanąć w obronie kolegi. We wcześniejszych modelach faktycznie była cewka z bolcem w obudowie kierunkowskazu. Po włączeniu kierunku tłucze się w dekiel w rytm przerywania prądu. Miałem taką u siebie, ale zmieniłem sobie na Żukowską z zieloną lampką na końcu dźwigni. Teraz w przełączniku spotyka się tylko puste miejsce zapewne z racji oszczędności

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej