Autor Wątek: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...  (Przeczytany 4852 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« dnia: 16 Wrzesień 2015, 16:00:02 »
Mała fotograficzna relacja z odprowadzenia zielonej kaczki do blacharza- lakiernika.

Bardziej interesujący był powrót :)

Po 18 latach od zakupu/polakierowane sprayem oba błotniki/ i po 17 latach od czasu, gdy jakiś Niemiec przy cofaniu przypieprzył mi w maskę silnika i atrapę / naturalnie pozostawiając kartkę z telefonem sprawcy i meldując o tym policji ,wot kultura :D/ ,postanowiłem upiększyć sprzęt.Lakierek akryl  Vert Bambou domieszany, atrapa kupiona w Toruniu.
Pomyślałem pojadę kaczką do mojego ulubionego speca.
Jest cudowny , fantastycznie wyluzowany i niesłowny.Ma czas.
Dlatego wykombinowałem ,że zawiozę Mu elementy.Nie chciałem by bryka stała pod chmurką bez maski.
Rozebrałem u  niego sprzęt w pół godziny, budząc zdumienie klientów.
Miałem trytrytki by przymocować kierunki, jakieś gumy by powiesić tablicę rejestracyjną.
Ale co tam.To w końcu 10 kilometrów.
No risk ,no fun...
Zaskoczka totalna, bo fajnie się jedzie - jest CICHO, choć myślałem ,że będzie głośniej.
Samochody z naprzeciwka  /wszystkie/ miały ochotę wpaść się do rowu jak się mijaliśmy.
Tak się przyglądali.
Dlaczego? Sami zobaczcie, bo kaczka naprawdę wygląda kozacko.
Nie wiem a w jakiej kolejności się wkleja zdjątka, ale : najpierw stan faktyczny , demontaż , powrót na kołach i szczęśliwie w chacie...
« Ostatnia zmiana: 16 Wrzesień 2015, 20:50:22 wysłana przez Roberto »
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Piotr
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Wrzesień 2015, 16:37:34 »
Nie no Robert na nazwisko masz chyba Kozaków albo Śmiały  ;) chciałbym widzieć miny tych co do rowów nie powpadali ;D pewnie myśleli że kręcą następny odcinek jama blonda ente egg  >:D. Powodzenia w drugą stronę.

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 37
    • Andrzej
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Wrzesień 2015, 18:53:35 »
To trzecie zdjęcie jest super. :) :) :) Ten co nie widział kaczki będzie myślał, że " coś z lampami" jest holowane >:D

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Wrzesień 2015, 20:55:27 »
Piotrek, Andrzej -

pogoda była piękna, kawałek tylko drogi krajowej.Nie chciało mi się wieszać kierunków i tablicy.

Jakoś bym się wytłumaczył  - albo stracił dowód rejestracyjny  >:D.

Ale miny tych pacjentów z naprzeciwka  - bezcenne  :D

Warto było ;)
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Piotr
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Wrzesień 2015, 21:00:59 »
I tu zapewne jak znalazł przydała by się kamerka z dobrym zooomem. Uśmiechy na twarzy fajna sprawa panie Robercie człowiek od razu podbudowany, naładowany itp.

Offline Gusto

  • Global Moderator
  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 34
    • Olek
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Wrzesień 2015, 12:47:22 »
Jakie ładne Ente. Już coraz rzadszy widok, a tym bardziej z oryginalnymi naklejkami. Jeszcze trochę i będą poszukiwane takie egzemplarze.
Ja kiedyś jeździłem bez jednego błotnika przez jakiś tydzień i też robiłem furorę.  >:D

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Wrzesień 2015, 17:11:18 »
Po 18 latach od zakupu (...) postanowiłem upiększyć sprzęt. Lakierek akryl  Vert Bambou domieszany
Witaj, Roberto, witaj "bliźniaku" ;)
..Ciekaw jestem, czy (oby nie..) po lakierowaniu Twoje auto stanie się JESZCZE BARDZIEJ bliźniacze do mojego..
O czym mówię? O tym domieszanym Vert Bambou..
Historia mojej (identycznej) kaczki jest dość podobna: również miała malowaną maskę, przednie błotniki i "trójkąty". Też domieszany Vert Bambou.  ..Tylko nikt nie wziął pod uwagę, że domieszany WSPÓŁCZESNY  Vert Bambou - po polakierowaniu MUSI wyglądać INACZEJ niż KILKUDZIESIĘCIOLETNI już przecież FABRYCZNY Vert Bambou.. Oczywiście, że ten, który leży na aucie od prawie 30 lat - MUSI być już jaśniejszy, bo WYBLAKNIĘTY.. I tego wyblaknięcia nie cofnie żadne polerowanie, "ożywianie", itd..
Widać, cholera, że inny odcień :/
Jeszcze gdyby malowane było CAŁE auto - nie byłoby znaczenia. Przy lakierowaniu tylko elementów - widać..
Miejmy nadzieję, że Twoi "dobieracze lakieru" uwzględnili, żeby go trochę "postarzyć" względem katalogu..
 
Jakie ładne Ente. Już coraz rzadszy widok, a tym bardziej z oryginalnymi naklejkami. Jeszcze trochę i będą poszukiwane takie egzemplarze.
No właśnie nie mogę się doczytać w żadnym RZETELNYM źródle - ile ich zostało wyprodukowanych.
Długi czas sądziłem, że "aż" 400 sztuk (choćby za stroną: http://2cv-legende.com/2cv-series-speciales/2cv-sauss-ente )
O pięciuset sztukach (500 unidades) mówi ta strona:  https://www.facebook.com/media/set/?set=a.524160704293287.1073741827.245542142155146&type=3
A aż o 2 tysiącach -  ta: http://2cv.c0.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=21:sausss&catid=3:specialne&Itemid=7

..To wreszcie ile ? ? ?
Komu wierzyć ?
« Ostatnia zmiana: 18 Wrzesień 2015, 17:14:33 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Wrzesień 2015, 18:43:09 »
Jacek - mam duże obawy,lakier jest odrobinę jaśniejszy od tego z mieszalnika i spec bardzo się starał .

Ale przecież doskonale wiesz, że na powierzchniach blach poziomych i pionowych są tak czy owak różnice .

Dobierales lakier z pasków papierzanych,  to pewnie wiesz jakie wychodzą  jaja.

Jaki będzie efekt?Nie mam zielonego - nomen omen  -  pojęcia.

Trzeba będzie się liczyć z niespodziankami. Zaakceptuję .

Miesiac temu lakierowalem błotniki w mojej czerwonej, 30 minut dobierania/ karwa, ja miałem tego dość, pod koniec juz niczego nie widzialem/ i efekt jest w miarę  ok.
Ale nie idealnie. Problem w tym, że mialem np.wewnątrz w czerwonej inny kolor niż na zewnątrz.

W zielonej nie jestem pewien.We will see. ...

Cały lakier jest w sumie w niezłym stanie.Kaczka ma oryginalne 83 Kkm przebiegu,jedynym patentem jest jeździć ile wlezie i liczyć , że wyblaknie. ;D

Tak zrobię.

Co do ilości  wyprodukowanych  Sauss Ente ,mam te same sprzeczne informacje.
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Herbert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Wrzesień 2015, 19:33:39 »
W dobrych mieszalniach dobioeraja kompterowo-laserowo na podstawie detali pomalowanego orginalnie.Jesli kolor wyblakł namieszja taki sam wyblakły.Tylko nie wiem jak obydwa koloro będą sie starzec.
Problem w tym,ze w kaczce nie ma np klapki wlewu paliwa,trzeba by wymontowac drzwi albo klape bagażnika  :P

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Wrzesień 2015, 20:35:58 »
 herbi  - masz rację, ale spektrometr nie zalatwia wszystkiego,brałem to doświadczenie z lakierem do mojego motocykla.
Albo mieszalnia była kiepska, albo operator sprzętu   - albo obie przyczyny naraz.

Nie zapominajmy , że kaczka to nie Bentley , czy  Rolls...

Jesteśmy szczegolarzami -jak napisał jeden z Kolegów  :)- jeśli nam na czymś zależy .

Zdążamy do doskonałości  na miarę  możliwości  i często portfeli.

U mnie to jednak -oprócz powyższych przyczyn dodam - BRAK CZASU...



Bijąc  się w piersi przyznam się,  że spray 400 ml Gris Rose do polakierowania  wspólników  dachu obu kaczek sprowadziłem z Niemiec.

Czemu?Bo jakość wyrobu genialna nieporównywalna z marketowym dziadostwem,  cena nie do pobicia/  8,3 Euro /,przywiozła koleżanka co lata co tydzień do Polski.

Lakierowalem te wsporniki 4 razy,nie będąc zadowolony z koloru, choć wydawał się bardzo bliski oryginałowi.

Niezła szajba. ...????

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Piotr
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Wrzesień 2015, 21:11:47 »
Bo my tu chyba wszyscy jesteśmy  kaczowo szajbnięci  :o i to mnie kręci

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Herbert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #11 dnia: 18 Wrzesień 2015, 21:43:24 »
Żeby życie miał sens,trzeba miec trochę szajby w tej szarej codzienności   :D

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #12 dnia: 19 Wrzesień 2015, 09:24:32 »
herbi  - masz rację, ale spektrometr nie zalatwia wszystkiego,brałem to doświadczenie z lakierem do mojego motocykla.
Albo mieszalnia była kiepska, albo operator sprzętu   - albo obie przyczyny naraz.
Mój lakiernik wytłumaczył mi to tak:
- ODCZYT "starego" lakieru - to jedno. Faktycznie spektometr sprawdza się tu znakomicie.
- ale ZŁOŻENIE KOLORU nowego lakieru - to drugie.
I to tu właśnie jest problem. Odczyt (komputerowy) daje "rozkodowanie" koloru, podając procentowe udziały każdej z barw podstawowych. Czasem - z kilkoma miejscami po przecinku (!!). I konia z rzędem teraz temu, który te "procenty" potrafi przeliczyć na objętości i PRECYZYJNIE ODMIERZYĆ - ..KROPLAMI przecież!
A jaką objętość ma 1 kropla ?
NIGDZIE nie znajdziemy KONKRETNEJ odpowiedzi.
Objętość kropli zależy od lepkości cieczy, jej ciężaru właściwego, napięcia powierzchniowego itd.
Dodatkowo na lepkość i napięcie powierzchniowe wpływa szereg innych czynników takich jak np temperatura.
A co najgorsze - zwykle zamawiamy... no ile ? "Dwie setki", "trzy setki" lakieru. Wtedy - jedna kropla więcej, jedna mniej - jest TOTALNIE CZYM INNYM, niż "jedna mniej, jedna więcej" przy dorabianiu (przykładowo) 3,5 litra lakieru na całe auto..
Tak więc - to nie nie maszyna nam się psoci, nie człowiek, ..a.. matematyka...

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #13 dnia: 19 Wrzesień 2015, 21:08:30 »
Jacek ,
Nie podziękowałem Ci wczoraj za cenne rady,co niniejszym czynię.

Pojechałem dziś do lakiernika ,błotniki przygotowane, maska wyklepana artystycznie młotkiem, i podkład też na niej leży.

Szkoda,ze nie zrobiłem wczoraj foty jak Pan Stasio, po zdjęciu  starej niemieckiej szpachli wyklepał młotkiem kształt.

Miszcz...

Chytrze pozostawili trójkąty w oryginale , by mieć porównanie barw.

Jaki będzie efekt?
Zobaczymy
 
 BTW. Co do matematyki,mam inne zdanie,maszyny -mieszalniki  powinny być tak skonstruowane,że powiny być lepsze niż szkiełko i oko  obsługującego.
A nie są. Choć widziałem, jak dozowano  3 krople składnika. Nie pomogło.
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Piotr
Odp: Kaczka roadster do blacharza- lakiernika...
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Wrzesień 2015, 10:40:17 »
Ja pierdziu ale wykład o kropli jeszcze takiego nie słyszałem normalnie chyba łoksford. Panowie teraz wiem co czyni jedna kropla będę  musiał zawsze uważać przy rozlewaniu by nie rozlać bo ten co będzie miał mniej będzie  blady a ja więcej czerwony (o te krople) - zrozumiałem  ;D