Autor Wątek: Haaaamulce  (Przeczytany 3668 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Haaaamulce
« dnia: 10 Maj 2016, 19:54:38 »
Koledzy (i Robert w końcu), entuś odpalony, za trzecim razem poszedł jak burza; żarówka od deski czarna jak bambo - do wymiany (wlazłem od przodu było łatwiej niż od aku bo tam też bambo widziałem), przepaliła sie tez i z przodu w reflektorze tak wiec wymieniam łobie jak we wcześniejszym temacie. Miałem smarować PERSZINGA ale meine frau powiedziała Peter bite ein bier no i po arbaicie  :D - nasmarowałem siebie.
Ale wracamy do hamulców. Po krótkiej jeździe stwierdziłem, że jak hamuję do przodu to piszczą jak pekaes 40 lat temu, wrzucam wsteczny, rozpęd hamowanie i pisku nie ma. Znaczy, że to tył który był wymieniany w całości - bębenki i okładziny tak piszy - TAK. I co teraz zrobić by ludzie na przejściu się nie bali że nadjeżdza pekaes - wd 40, coca - cola. gliceryna, nitrogliceryna, maść na szczury czy wazelina  ;) .... czy zdjąć bębenki i papierkim szlifu szlaifu - jakaś podpowiedź.
born 2
       Citroen
     loVe

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Maj 2016, 20:15:39 »
Za wymianę żarówki  w tacho - brawka ! :) :) :)

Wszystkie kontrolki działają?  ;) ;) ;)

Wszystko połączyłeś?

Założyłeś mam nadzieję 4 W. Czyli nową. Jak się ściemni , to weź kolejne piwo i zobacz efekt ;)

Co do hebli  , to nic na razie  nie rób,  zrób traskę  ze 200 kilometrów.  :P

Pewnie przejdzie...

Masz rycynowy olej do pershingów?Nie lej mineralnego ,rycynowy jest ok.Ale to wiesz.  ::)

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Maj 2016, 20:36:06 »
Panie sierżancie o przepraszam doc... :) syćko wg zaleceń, poprzednich recept. Robert tylko te bremsiki wkurzają, nie raz za hamuje dęba na jakimś pustkowiu ale nie pomaga - muszę na jakąś hamulcową  hamownię  ;D
born 2
       Citroen
     loVe

Offline zloek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 11
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Maj 2016, 07:23:49 »
ja mam to samo, na starych częściach zawsze mi tak wyła, niezależnie od ilości kolimetrów.
Teraz mam wszystko nowe i nadal wyje.
Wiem, że Kryptek na starym forum coś o tym pisał, Andrzeju czy znalazłeś na to rozwiązanie?

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Maj 2016, 07:39:11 »
Piszczenie hamulców to tylko wina materiału na klockach/szczękach. Twardy materiał.
Rada-wymienic klocki /szczeki na innej firmy, bardziej miekkie.

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Maj 2016, 07:57:59 »
 Herbert  jak wspomniałem kupiłem nówki w Niemczech, myślałem że miód będzie a teraz co? drugie kupować i druga kaska  :'( - to chyba zostanę przy pisku  >:D.
...lub pośmigam ten rok i zobaczę co a potem jeśli będzie bez zmian to może jakaś regeneracja/wymiana okładzin - ktoś to robi, opłaca się?
« Ostatnia zmiana: 11 Maj 2016, 08:00:24 wysłana przez petercvw »
born 2
       Citroen
     loVe

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 37
    • Andrzej
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Maj 2016, 09:43:50 »
Tak znalazłem rozwiązanie .... dopisałem piszczenie do wyposażenia kaczki >:D 
Żadne sposoby nie przynosiły efektu Szlifowanie okładzin, przetoczenie bębnów.... jak piszczało tak piszczy i co ciekawe że jak zjeżdżam do garażu ( duży spadek), to używając hamulca budzę okolicę. W normalnej jeździe bardzo rzadko pojawia się to zjawisko , dlatego polubiłem ten dźwięk. A po drugie "sąsiady" wiedz że wróciłem >:D >:D >:D

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Herbert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Maj 2016, 09:51:35 »
Zazwyczaj tanie zamienniki sa robione z twardych materiałów a wtedy bardziej zużywaja sie tarcze/bebny  niz okładziny a to koszt o wiele wiekszy.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Maj 2016, 14:38:18 »
Panowie, przypominam ,że u Piotra w kaczce w zeszłym roku, przed zimowaniem kaczki nic nie piszczało ...

Jechałem z kilometr z Piotrem  w Toruniu i była cisza
To nie są okładziny.
Skorodowal  bęben?

Takie są fakty- chyba,że Piotr miał w zeszłym roku coś z uszamy ;) ;) ;)

Ma przejechać  z 500 kilometrów,  często hamując i będzie git.

Jak nie będzie, będziemy się zastanawiać co się stało.

Moje kaczki nie piszczą  bo jeżdżą cały rok.

Pisałem o tym i szczególnie o hamulcach!
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #9 dnia: 23 Maj 2016, 18:47:20 »
Zabrałem się za bębęnki hamulcowe, zdjąłem koło, klucz 44 - nie mam do kolegi, odkręciłem i metodą z entemontage podważam bęben z dwóch stron śrubokrętem ale d... Telefon do kaczkowicza musisz mieć ściągacz bo tak to wspomniana d.. siedzi na łoźysku. Co robić, kolega ma tradycyjny ściągacz i patent (fota). Udało się, bęben zdjęty a w środku czysto, nic nie ociera ....i sam nie wiem co dalej - składam z powrotem do kupy  :-\. Najgorsze piszczy jak sk... jak wczoraj jeździłem a najlepsze patent ściągacza - prosty talerz z otworami jak śruby kół a w środku śrubą do kręcenia - masełko; też taki macie.
« Ostatnia zmiana: 23 Maj 2016, 18:49:02 wysłana przez petercvw »
born 2
       Citroen
     loVe

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Maj 2016, 20:11:16 »
Peter,

no to Ty jesteś mechanik całą gębą  ;)

"Centrowałeś "  szczęki?

Czy nie było takiej potrzeby?

Okładziny równo się ścierają?

Zabrałem się za bębęnki hamulcowe, zdjąłem koło, klucz 44 - nie mam do kolegi, odkręciłem i metodą z entemontage podważam bęben z dwóch stron śrubokrętem ale d... Telefon do kaczkowicza musisz mieć ściągacz bo tak to wspomniana d.. siedzi na łoźysku. Co robić, kolega ma tradycyjny ściągacz i patent (fota). Udało się, bęben zdjęty a w środku czysto, nic nie ociera ....i sam nie wiem co dalej - składam z powrotem do kupy  :-\. Najgorsze piszczy jak sk... jak wczoraj jeździłem a najlepsze patent ściągacza - prosty talerz z otworami jak śruby kół a w środku śrubą do kręcenia - masełko; też taki macie.

Czy to na pewno to koło piszczy? Czasem można się oszukać... :P

Ściągacz piękny  :)

Nie dałoby rady kumplowi zakośić ? ;)

Czy już jest Twój?  :)
Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Maj 2016, 21:11:08 »
Łucę się panie doc ;). A tak naprawdę nie wiedziałem co dalej... i zacząłem od chmiela, przyszedł kolo i był "synod z łomżą", znalazł się chyba winowajca na focie.
Po zdjęciu z drugiego koła szczęk zauważył koleś przytarcie na metalu (młodzsy lepszy wzrok  >:D) i to ścierwo chyba szorowało o bębenek - pytanie czemu założone było tak samo jak z drugiej strony (gdzie jest ok. - brak tarcia) i pewnikiem piszczało jak sk..  Teraz zastanawiam się - lekko zeszlifować/złagodzić farfocle czy też obrócić równą stroną? i złożyć do kupy.
Wcześniej pisałem z telefonu/przy piwku/w garażu/przed synodem to nie napisałem, że naciskając hamulec przy pierwszym kole KAŻWA wyskoczył mi z cylinderka "tłoczek"wraz z oringiem/uszczeleczką i żygneło na zielono. Posmotriłem, podumałem i zadzwoniłem do Pabla na pocieszenie  :D. Oring jest w porządku, nie przecięty/przetarty wcisnąłem z powrotem i siedzi ale 30 gr. LHM  papłyneło. Kolo z synodu powiedział że trza 4 koła odpowietrzać a ja myślę czy jedno - ?
Jak wcześniej pisałem bębny/szczęki/tłoczki - kupiłem nówka.
 Szczęk nie centrowałem - bo nie wiem jak to robić, zawsze trzeba - nawet jak wsio nowe,
 okładziny biorą po całości,
 czy to koło piszczy - pewnie te drugie gdzie tarł metal o metal (jak złoże to będę wiedział i napiszu),
 ściągacz tak cudowny, jeszcze nie mój ale jak mi wpadnie kawał metalu to wyrzeźbię se
 jutro jak szefowa pozwoli to skończę (z sobą  ;D) lub pergolą z którą się pier....lą 4 dzień.
born 2
       Citroen
     loVe

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 76
    • Piotr
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Maj 2016, 21:36:31 »
Noiiii złożyłem wsio do kupy, odpowietrzyłem przy tym jeszcze raz hamulce. Tę jedną szczękę - winowajcę przyszlifowałem sam metal bo był piczkę za szeroki i teraz jest łokej. Nie ma pisku jak sk..., ino delikatnie pod sam koniec hamowania lekkie pi..pi - jest to DZIEŃ DO NOCY. Jestem zadowolony, pojeżdzę trochę jak się nie ułoży/wyciszyć to podszlifuję jeszcze tyćkę. Wniosek Qualitet kaźwa do du.. jak kupujesz/zakładasz/wymieniasz szczęki sprawdzić czy szerokość jest taka sama metalu szczęk. Pewnie z tym się nie spotkaliście ale ja - słyszę pan jest pierwszy :'( i cóż począć - taki klimat. Temat chyba zamknięty, now browarek bo i przegląd dziś zaliczyłem bez problemu.
« Ostatnia zmiana: 24 Maj 2016, 21:39:06 wysłana przez petercvw »
born 2
       Citroen
     loVe

Offline ural

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 22
    • Paweł & Iza
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Czerwiec 2016, 14:56:30 »
,, centrowanie ,, szczęk hamulcowych - filmik poglądowy

https://www.youtube.com/watch?v=Jfd7ncoeDvo
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.

Offline Roberto

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 46
    • Robert
Odp: Haaaamulce
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Czerwiec 2016, 15:59:06 »
Filmik ok, mam tylko uwagę,  że na WD40 nie powinno się niczego przy hamulcach składać,  tylko na smar miedziany.

Nie jest bardzo drogi , do kupienia łatwy i po latach wszystko się daje  odkręcić ...

I nasmarowane długo jest.

WD 40 nie nadaje się do wysokich temperatur , a takie mamy właśnie  przy hamulcach.

Czyżby w Argentynie tego nie wiedzieli? ;)

Pozdrawiam ,
Roberto

(°\=/°)