Autor Wątek: Mechanik kielce  (Przeczytany 486 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Walu

  • Nowicjusz
  • *
  • Reputacja: 0
    • Tomek
Mechanik kielce
« dnia: 08 Październik 2018, 13:45:23 »
Witam właśnie stałem się właścicielem kaczki która stała w stodole ok. 10 lat .boję się odpalić silnik i może lepiej niech ktoś z umiejętnościi to zrobi pierwszy raz. Tomek

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Październik 2018, 18:48:47 »
I bardzo słusznie!
(że się boisz)
W tyle czasu stojącym silniku - olej (przepracowany przecież, bo nikt silnika nie zalewał nowym, ..żeby stał) sedymentuje.
Znaczy - rozwarstwia się. Cięższe frakcje opadają na dno, tworząc swoisty "budyń", który w żaden sposób już nie zmiesza się z powrotem. Zalega toto na dnie i BLOKUJE DOSTĘP do "ssaka" pompy olejowej ! ODPALENIE TAKIEGO SILNIKA GROZI (w najczarniejszym scenariuszu) JEGO ZATARCIEM!
Moje doświadczenie podpowiada, żeby ROZEBRAĆ GO najpierw, WYMYĆ, złożyć NA NOWYCH wszystkich uszczelnieniach, wymienić filtr olejowy (stary zapewne tak samo ZAPLOMBOWANY jest - tym samym syfem!), zalać nowym olejem. I dopiero wtedy odpalać.
..Milcząco zakładam - że w ogóle tłoki ruszają się w cylindrach, że gładzie nie przyrdzewiały, pierścionki nie poblokowane itd....

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Piotr
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Październik 2018, 19:58:23 »
Św. Katarzyna jest tam jeden kolo/forumowicz Robert , może do niego stuknij.

Offline Walu

  • Nowicjusz
  • *
  • Reputacja: 0
    • Tomek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Październik 2018, 13:05:53 »
A nie znasz więcej więcej info tel lub mail ?

Offline petercvw

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 72
    • Piotr
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Październik 2018, 17:43:39 »
merry35 on jest z Kielc,  zadzwoń, spytaj może ci pomoże.
« Ostatnia zmiana: 09 Październik 2018, 17:45:55 wysłana przez petercvw »

Offline Walu

  • Nowicjusz
  • *
  • Reputacja: 0
    • Tomek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Październik 2018, 21:41:53 »
Ok super dzięki

Offline mirek

  • Bywalec
  • **
  • Reputacja: 0
    • Mirek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #6 dnia: 09 Październik 2018, 23:02:34 »
I bardzo słusznie!
(że się boisz)
W tyle czasu stojącym silniku - olej (przepracowany przecież, bo nikt silnika nie zalewał nowym, ..żeby stał) sedymentuje.
Znaczy - rozwarstwia się. Cięższe frakcje opadają na dno, tworząc swoisty "budyń", który w żaden sposób już nie zmiesza się z powrotem. Zalega toto na dnie i BLOKUJE DOSTĘP do "ssaka" pompy olejowej ! ODPALENIE TAKIEGO SILNIKA GROZI (w najczarniejszym scenariuszu) JEGO ZATARCIEM!
Moje doświadczenie podpowiada, żeby ROZEBRAĆ GO najpierw, WYMYĆ, złożyć NA NOWYCH wszystkich uszczelnieniach, wymienić filtr olejowy (stary zapewne tak samo ZAPLOMBOWANY jest - tym samym syfem!), zalać nowym olejem. I dopiero wtedy odpalać.
..Milcząco zakładam - że w ogóle tłoki ruszają się w cylindrach, że gładzie nie przyrdzewiały, pierścionki nie poblokowane itd....

Tym opisem wystraszyłeś na pewno. Jest to najczarniejszy scenariusz. Stał w stodole, więc ma dużo kurzu a rdzy z pewnością niewiele. I nie wierzę, że w środku silnik zardzewiał. Oczywiście nie próbować zapalać silnika w tym stanie (z tym się zgadzam). Po spuszczeniu oleju można będzie powiedzieć więcej.  Najbardziej obawiam się, że odma (wlew oleju) najbardziej ucierpiała... Liczyć się też trzeba, że wysychający olej na ściankach wewnątrz teraz się łuszczy. o wszystko opadnie na dno i może zatkać... Zgadzam się, że najlepiej rozebrać itd. jak podałeś, ale to kosztowne i nie zawsze konieczne. Jak by nie patrzeć, amator może sobie nie poradzić...

Offline herbi

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 71
    • Herbert
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Październik 2018, 08:15:51 »
Z pewnościa obaj macie rację (Jacek i Mirek) było by to dla silnika najlepszea rozwązanie,ale Tomek prawdopodobnie sam tego nie zrobi a mechanik który sie tego podejmie bedzie pewnia chciał krocie za taka rozbiórke i poskłądanie . Nie daj Boze jeszcze cos przy tym spiepszy np rurki popychaczy zaworów.
A gdyby tak tylko podgrzc delikatnie miske olejowa by olej stał sie rzadszy ,spuścić  go i wlac płyn do przepłukania miski. Dobrze by było gdyby sinik był wyjety i mozna było nim troche poprzewracac na boki by lepiej wypłukac miske.Zalac to potem swieżym olejem i odpalic. Moze wczesniej do cylindrów wstrzyknac troche oleju z nafta.
Podłaczyc do gaznika wężyk i butelka z benzyna ,sprzwdzic swiece i spróbowac go odpalic.
Co Wy na to ???

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Październik 2018, 18:48:51 »
Czy "krocie"....
Jesli ktoś zapłacił NAŚCIE TYSIĘCY (a może i więcej) za auto - to czy KILKA STÓWEK "w tą, czy w tamtą" ..to aż taka wielka różnica ? ?
A kaczych silników (w taki sposób, jak opisałem) na ogół NIE CZYŚCIŁ NIKT NIGDY.  Jak się to zrobi RAZ, teraz - to NA NASTĘPNE TRZYDZIEŚCI PARĘ LAT będzie spokój! :)
A konstrukcja kaczych silników - poprzez NIE POSIADANIE miski olejowej - niestety, jest strasznie "upośledzona"...  : ((
Przy dowolnym INNYM silniku (z takim przestojem) można by było TYLKO odkręcić miskę, wyczyścić (...wydłubać!) te złogi, o których mówiłem ..i gotowe.
W naszych silnikach - by wyczyścić przestrzeń korbowodową - trzeba go "rozpołowić". Czyli najpierw zdjęć dekle zaworowe, potem głowice, cylindry, DELIKATNIE i UWAŻNIE odkręcić króćce chłodnicy oleju (lubią się, niestety, ukręcić...) itd...
A potem CZASAMI WRĘCZ - SZPACHELKĄ (!!) - wybrać szlam.
   ...Wiem, co mówię. Przez swoje życie - rozebrałem tych silników... nie liczyłem dokładnie, ale na bank (!!) ponad trzydzieści!
Niemal w każdym było tak samo....
(Pisaliśmy już na forum o tym wszystkim. I fotki były wrzucane)
« Ostatnia zmiana: 10 Październik 2018, 18:54:25 wysłana przez hurtownia2cv »

Offline ural

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 22
    • Paweł & Iza
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Październik 2018, 20:05:59 »
Wiem gdzie są te zdjęcia, to pozwolę sobie je zamieścić tu.

Życzę również zdrowia przy ściąganiu wiatraka - sorry za brutalny lecz prawdziwy żart  :D
« Ostatnia zmiana: 10 Październik 2018, 20:08:39 wysłana przez ural »
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Październik 2018, 20:35:22 »
He he .... Poznaję! Mój "warstat"!  :P >:D

Ja już nie pamiętam, gdzie te fotki wrzucałem. Podlinkuj, Paweł, cały post ? Niech kolega (i nie tylko On! Każdemu się przyda!) poczyta...
 

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #11 dnia: 10 Październik 2018, 20:38:35 »
A koło pasowe wiatraka - też już jedno pociąłem kątówką W DROBIAZGI, bo tak siedziało, że nie mogłem go ściągnąć - za żadną cholerę!
W Twoim silniku, "Pionier"..... pamiętasz ? 

Offline ural

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 22
    • Paweł & Iza
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #12 dnia: 10 Październik 2018, 20:42:58 »
Zdjątka miałem w prywatnej galerii pobrane z forum, - zdjęcia Jacka , ale można zobaczyć co może zassać smok z dna.
« Ostatnia zmiana: 10 Październik 2018, 20:55:14 wysłana przez ural »
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić.

Offline hurtownia2cv

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 77
    • Jacek
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #13 dnia: 10 Październik 2018, 20:44:06 »
Ale to z jakiegoś mojego postu :) Na bank!

Offline Kryptek

  • Uzależniony od 2CV
  • *****
  • Reputacja: 37
    • Andrzej
Odp: Mechanik kielce
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Październik 2018, 00:10:46 »
Jeden z moich silników też miał taką maź w sobie i pamiętam, że wypłukiwałem ją ropą bez rozbierania silnika